"Przy okazji takich meczów na 90 minut wszystkie teorie biorą w łeb"
30.09.2014
Piotr Rocki w weekend oglądał poczynania Ruchu i Górnika - chorzowian w telewizji, zabrzan ze stadionu. Jakie wnioski? - Na pewno więcej jakości piłkarskiej było na stadionie Górnika. Mecz stał na zdecydowanie wyższym poziomie. Gdybym miał ustawić kolejność klubów, które wyszły na boisko w tych dwóch spotkaniach, to najlepiej zagrała Lechia, potem Górnik, Zawisza i Ruch na końcu. Widać, że "Niebiescy" mają problem - uważa "Rocky".
- Nie widzę w ich grze świeżości. Nie ma pasji, walki, poświęcenia jednego chłopaka za drugiego... Trzeba być jednak w szatni, by poznać przyczyny. Myślę, że kiedy odpadli z pucharów, coś się skończyło. Do tego momentu jechali jeszcze na świetnej wiośnie, a przecież to nie jest jednak zespół, który może cały rok grać świetną piłkę - zauważa Rocki, wskazując przy okazji na krótką ławkę chorzowian.
Jeśli więc patrzeć na tabelę, faworytem Wielkich Derbów Śląska wydaje się być Górnik. To są jednak derby... - Doświadczenie uczy, że przy okazji takich meczów na 90 minut wszystkie teorie biorą w łeb. Na logikę więcej argumentów sportowych ma dziś Górnik. Myślę o wyższej jakości piłkarzy, miejscu w tabeli i pewnym komforcie. Remis będzie dla nich do przyjęcia. A Ruch stoi już pod ścianą. Z drugiej strony... Może dobrze, że tak jest? Po sobotnich derbach jest przerwa na kadrę, więc chorzowianie muszą dać z siebie absolutnego maksa. Na przełamanie taki mecz jest doskonały. Można w dwie godziny sprawić, że wszystko, co działo się do tej pory, pójdzie w zapomnienie - przyznaje piłkarz Ruchu Radzionków.
- Nie widzę w ich grze świeżości. Nie ma pasji, walki, poświęcenia jednego chłopaka za drugiego... Trzeba być jednak w szatni, by poznać przyczyny. Myślę, że kiedy odpadli z pucharów, coś się skończyło. Do tego momentu jechali jeszcze na świetnej wiośnie, a przecież to nie jest jednak zespół, który może cały rok grać świetną piłkę - zauważa Rocki, wskazując przy okazji na krótką ławkę chorzowian.
Jeśli więc patrzeć na tabelę, faworytem Wielkich Derbów Śląska wydaje się być Górnik. To są jednak derby... - Doświadczenie uczy, że przy okazji takich meczów na 90 minut wszystkie teorie biorą w łeb. Na logikę więcej argumentów sportowych ma dziś Górnik. Myślę o wyższej jakości piłkarzy, miejscu w tabeli i pewnym komforcie. Remis będzie dla nich do przyjęcia. A Ruch stoi już pod ścianą. Z drugiej strony... Może dobrze, że tak jest? Po sobotnich derbach jest przerwa na kadrę, więc chorzowianie muszą dać z siebie absolutnego maksa. Na przełamanie taki mecz jest doskonały. Można w dwie godziny sprawić, że wszystko, co działo się do tej pory, pójdzie w zapomnienie - przyznaje piłkarz Ruchu Radzionków.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów