Przewaga Górnika nad Lechem? "My możemy, innu muszą"

08.05.2014
- Najważniejsze to nie przegrać tego spotkania. Po ostatniej wygranej myślimy o zdobywaniu następnych punktów - mówi przed meczem z Lechem Poznań Szymon Drewniak, który jednak w Poznaniu nie zagra.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Szymon Drewniak wciąż czeka na swojego pierwszego gola w barwach Górnika Zabrze. Wypożyczony z Lecha Poznań pomocnik miał swoją okazję w Wielkich Derbach Śląska. Wówczas z rzutu wolnego - po zagraniu ręką przed polem karnym przez Piotra Stawarczyka - uderzył nieznacznie nad poprzeczką. Sytuacja ta zapadła zawodnikowi w pamięci.

- Mam mały niesmak, bo jeszcze w Lechu trenowałem rzuty wolne i zawsze na 6-7 strzałów 4-5 wchodziło. Szkoda, bo dla mnie to była więcej niż stuprocentowa sytuacja. Wyszło, jak wyszło - wspomina Drewniak, któremu w pojedynku z Ruchem Chorzów bardzo podobała się atmosfera na stadionie.

- Atmosfera była fantastyczna. Na trybunie było tylko trzy tysiące fanów, ale czuliśmy się, jakby było ich więcej. Cieszymy się, że tak nas dopingowali. Kibice byli naszym "12" zawodnikiem - przyznaje Drewniak. Również i w najbliższym meczu "Trójkolorowi" będą mogli liczyć na wsparcie swoich sympatyków. Górnik zagra w Poznaniu z Lechem.

W tym spotkaniu Drewniak jednak nie będzie mógł zagrać. Podobnie jak w meczu rundy zasadniczej, na przeszkodzie stanie zapis w umowie o wypożyczeniu piłkarza. - Najważniejsze to nie przegrać tego spotkania. Po ostatniej wygranej myślimy o zdobywaniu następnych punktów. Tak naprawdę, to my praktycznie wszystkich gonimy. Przeciwnicy powinni na nas patrzeć i podchodzić do nas z respektem. My możemy - i chcemy - wygrywać, a inni muszą. To na naszych rywalach będzie większa presja - mówi pomocnik.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również