Przerwy na kadrę mało korzystne dla Górnika. Jak będzie tym razem?
16.09.2012
Nie ma co ukrywać. Pierwsza część sezonu w wykonaniu Górnika Zabrze była więcej niż przyzwoita. Z trzech meczów wyjazdowych zabrzanie przywieźli pięć punktów. Podopieczni Adama Nawałki zbierali też dobre oceny za samą grę. Przyszła jednak przerwa na reprezentację i obawy, jak będzie się prezentował śląski zespół tuż po niej.
Jak zabrzanie radzili sobie w podobnych momentach w poprzednim sezonie? Pierwsza przerwa miała miejsce po piątej kolejce. Górnik miał wtedy na koncie osiem punktów i m.in. pewną wygraną nad Lechem Poznań. Po wznowieniu rozgrywek zabrzanie formę zgubili. Zaczęli seryjnie tracić punkty. Przegrali z Lechią Gdańsk, Cracovią i Koroną Kielce. Udało się zremisować jedynie z ŁKS-em. Przyszła kolejna pauza na zmagania reprezentacyjne. Po niej... wyniki wcale lepsze nie były.
Górnik zaczął od remisu z Polonią Warszawa (i słynnej ręce Prejuce'a Nakoulmy) i kompromitującej porażki z Gryfem Wejherowo w Pucharze Polski. Posada Nawałki zaczęła być niepewna po kolejnej przegranej - z Ruchem Chorzów. Wygrał dopiero ze słabą Jagiellonią Białystok.
Kolejna przerwa była już bardziej owocna w punkty. W listopadzie Górnik wznowił rozgrywki wyjazdowym pojedynkiem z Wisłą Kraków. Jak to ostatnio zwykle bywa, pod Wawelem ekipa z Zabrza zainkasowała trzy punkty. Podobnie było w kolejnym starciu z Zagłębiem Lubin, który zakończył się efektowną wygraną 4-1.
Ostatnia dłuższa przerwa w rozgrywkach miała miejsce w lutym. Wtedy to, po wygranej 2-0 nad Legią Warszawa i remisie z GKS-em Bełchatów, ligowcy oglądali starcie Polaków z Portugalczykami na Stadionie Narodowym w Warszawie. Po nim "Trójkolorowi" zanotowali dwa remisy - z Lechią i ŁKS-em.
Jak więc widać, Górnik tylko raz triumfował w pierwszym meczu po pauzie na mecze kadry. Na pocieszenie można przypomnieć, że komplet "oczek" Górnik zainkasował w starciu z rywalem z "górnej półki", a to właśnie z takim przyjdzie się dzisiaj zabrzanom zmierzyć.
Jak będzie tym razem? - Robiliśmy wszystko, żeby do tej dobrej gry jeszcze coś dołożyć. Okres przepracowaliśmy dobrze. Chłopaki wykonali kawał dobrej roboty. Wszystko poszło zgodnie z planem. Teraz trzeba wyjść na boisko i ten plan dokończyć - mówi drugi trener Górnika, Bogdan Zając.
<strong>
Górnik Zabrze - Legia Warszawa</strong>
niedziela, 17:00
sędziuje Dawid Piasecki (Słupsk)
Jak zabrzanie radzili sobie w podobnych momentach w poprzednim sezonie? Pierwsza przerwa miała miejsce po piątej kolejce. Górnik miał wtedy na koncie osiem punktów i m.in. pewną wygraną nad Lechem Poznań. Po wznowieniu rozgrywek zabrzanie formę zgubili. Zaczęli seryjnie tracić punkty. Przegrali z Lechią Gdańsk, Cracovią i Koroną Kielce. Udało się zremisować jedynie z ŁKS-em. Przyszła kolejna pauza na zmagania reprezentacyjne. Po niej... wyniki wcale lepsze nie były.
Górnik zaczął od remisu z Polonią Warszawa (i słynnej ręce Prejuce'a Nakoulmy) i kompromitującej porażki z Gryfem Wejherowo w Pucharze Polski. Posada Nawałki zaczęła być niepewna po kolejnej przegranej - z Ruchem Chorzów. Wygrał dopiero ze słabą Jagiellonią Białystok.
Kolejna przerwa była już bardziej owocna w punkty. W listopadzie Górnik wznowił rozgrywki wyjazdowym pojedynkiem z Wisłą Kraków. Jak to ostatnio zwykle bywa, pod Wawelem ekipa z Zabrza zainkasowała trzy punkty. Podobnie było w kolejnym starciu z Zagłębiem Lubin, który zakończył się efektowną wygraną 4-1.
Ostatnia dłuższa przerwa w rozgrywkach miała miejsce w lutym. Wtedy to, po wygranej 2-0 nad Legią Warszawa i remisie z GKS-em Bełchatów, ligowcy oglądali starcie Polaków z Portugalczykami na Stadionie Narodowym w Warszawie. Po nim "Trójkolorowi" zanotowali dwa remisy - z Lechią i ŁKS-em.
Jak więc widać, Górnik tylko raz triumfował w pierwszym meczu po pauzie na mecze kadry. Na pocieszenie można przypomnieć, że komplet "oczek" Górnik zainkasował w starciu z rywalem z "górnej półki", a to właśnie z takim przyjdzie się dzisiaj zabrzanom zmierzyć.
Jak będzie tym razem? - Robiliśmy wszystko, żeby do tej dobrej gry jeszcze coś dołożyć. Okres przepracowaliśmy dobrze. Chłopaki wykonali kawał dobrej roboty. Wszystko poszło zgodnie z planem. Teraz trzeba wyjść na boisko i ten plan dokończyć - mówi drugi trener Górnika, Bogdan Zając.
<strong>
Górnik Zabrze - Legia Warszawa</strong>
niedziela, 17:00
sędziuje Dawid Piasecki (Słupsk)
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów