Przemysław Pitry zapowiada kolejne bramki. "Dopisało mi szczęście"

18.05.2010
W meczu ze Stalą Stalowa Wola wreszcie odblokował się Przemysław Pitry. W tym sezonie zdobył pięć bramek, z czego trzy wbił "Stalówce”. - Leży mi ten zespół - przyznał napastnik.
Pierwsza połowa spotkania ze Stalą nie była najlepsza w wykonaniu Górnika. - Wiedzieliśmy, że będzie ciężko dopóki nie strzelimy pierwszej bramki. I tak było do przerwy. ”Stalówka” grała z kontry, stworzyła sobie kilka sytuacji. Wreszcie strzeliliśmy gola tuż przed końcem połowy i później już dominowaliśmy - komentował Konrad Cebula. Wynik otworzył Przemysław Pitry. Podobnie było w pierwszym spotkaniu obu drużyn. - Leży mi Stal, dobrze mi się z nią gra - nie krył.

Było to pierwsze wiosenne trafienie byłego zawodnika Lecha Poznań. Ostatnią jesienną bramkę zdobył właśnie w Stalowej Woli. Mecz ten odbył się... na początku października. - Ten ostatni gol był trochę szczęśliwy, ale ważne, że w końcu wpadło. Miałem więcej sytuacji, lecz dobrze bronił bramkarz gości - chwalił. - Ostatnio mało grałem. Teraz powinno być więcej goli i na pewno będzie! - zapowiedział.

Zabrzanie umocnili się na drugiej pozycji, bo swoje spotkanie przegrała Sandecja Nowy Sącz. - Inni nas nie interesują. Jeśli wszystko wygramy, to swój cel zrealizujemy. Zostały cztery kolejki do końca - mówił Cebula. Najbliższym rywalem będzie ŁKS. - Mamy ciężkich przeciwników, którzy grają dobrą piłkę, ale w Łodzi interesuje nas tylko komplet punktów - zapewnił Pitry.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również