Przemysław Cecherz: Wracamy do Tychów z niedosytem

10.08.2014
Wyjazdowa potyczka tyskiego GKS-u w Olsztynie zakończyła się remisem 2:2. Stomil po pierwszej połowie prowadził 2:1, goście w drugiej odsłonie przejęli inicjatywę, wyrównali stan meczu.
gkstychy.info/M.Długasiewicz

Podopieczni Przemysława Cecherza w Olsztynie zanotowali dwie różne połowy. W pierwszej wyszli na prowadzenie, ale szybko stracili dwie bramki. - Oba zespoły chciały ten mecz wygrać i to było widać na boisku. Przed spotkaniem nie było kalkulacji. Zarówno my, jak i Stomil chcieliśmy zdobyć pełną pulę. Mam olbrzymie pretensje do swojego zespołu za pierwszą połowę, bo pomimo tego, że to my pierwsi strzeliliśmy bramkę, to praktycznie oddaliśmy tę część spotkania. Za mało było biegania, rozegrania, liczyliśmy na długie piłki, które jednak przy wzroście gospodarzy nie przynosiły wiele dobrego - powiedział na konferencji prasowej opiekun tyszan.

W drugiej połowie goście zagrali na dwóch napastników, co przyniosło widoczny efekt, nie tylko w postaci bramki wyrównującej. - W przerwie nastąpiła korekta w składzie, wprowadziliśmy drugiego napastnika, więcej graliśmy piłką. Myślę, że nikt nie będzie miał żadnych obiekcji, to my byliśmy stroną przeważającą oraz dążącą do korzystnego rezultatu. Cieszy fakt, że udało się doprowadzić do remisu. Należy być zadowolony z tego punktu, ale wracamy do Tychów z pewnym niedosytem - zakończył spotkanie z dziennikarzami Cecherz.

źródło: gkstychy.info

Przeczytaj również