Przemysław Cecherz: Ciężko się traci gola w ostatniej akcji spotkania

23.08.2014
W doliczonym czasie gry, w ostatniej akcji bramkę stracił w Łodzi tyski GKS. Podopieczni Przemysława Cecherza już witali się z gąska... Zdobyli w pojedynku z Widzewem tylko punkt.
Łukasz Laskowski/PressFocus

Przemysław Cecherz (GKS Tychy): - Uważam, że zagraliśmy niezłe spotkanie, szczególnie w pierwszej połowie, gdzie zneutralizowaliśmy wszystko. Odbieraliśmy każdą piłkę, wysoko podchodziliśmy pod zawodników Widzewa, wyprowadzaliśmy dość groźne akcje i strzeliliśmy bramkę. Ustawiliśmy sobie grę pod nas. W drugiej odsłonie chcieliśmy grać z kontrataków, kilka ich było, ale na pewno mogliśmy je lepiej rozwiązać. Wówczas sytuacja nie byłaby tak nerwowa do samego końca. Ciężko się traci gola w ostatniej akcji spotkania. Zawodnicy po meczu siedzieli ze spuszczonymi głowami, bo wszyscy zdajemy sobie sprawę, że straciliśmy to, co nam się należało. Bardzo szkoda, chcieliśmy tutaj wygrać i naprawdę niewiele zabrakło.


Włodzimierz Tylak (Widzew Łódź): - Trudno skomentować mecz, w którym przez większość czasu posiadaliśmy przewagę, a wywalczyliśmy tylko remis, i to jeszcze w doliczonym czasie. Chcieliśmy rozpocząć dobrą serię zdobywania punktów. Skończyło się tylko na jednym i takiego obrotu spraw możemy żałować.

źródło: gkstychy.info

Przeczytaj również