Przemysław Cecherz: Bez agresji, bez podjęcia walki, na stojąco

25.10.2014
Kolejny słaby występ na pierwszoligowych boiskach zanotował GKS Tychy. Do Głogowa udał się z nadzieją na wywalczenie „sześciu punktów”, nie zdobył żadnego.
gkstychy.info/M.Długasiewicz

Piłkarze tyskiego GKS-u w mecz weszli źle, po słabej w ich wykonaniu pierwszej połowie przegrywali z Chrobrym Głogów 0:2. - Trudno jest myśleć o korzystnym wyniku, jeśli w meczu o „sześć punktów” wychodzi się na boisko bez agresji, bez podjęcia walki, na stojąco. W tym elemencie Chrobry przewyższał nas bezapelacyjnie, mógł strzelić więcej bramek - powiedział po meczu Przemysław Cecherz.

Po przerwie goście zaprezentowali się lepiej, ale kwadrans dobrej gry, zwieńczony trafieniem Pawła Smółki, to zdecydowania za mało. - Dopiero w drugiej połowie mój zespół zaczął coś grać, tworzyć akcje podbramkowe. Mimo że dość szybko strzeliliśmy bramkę kontaktową, to nie potrafiliśmy dorzucić drugiej, która dałaby nam choćby remis - dodał.

źródło: gkstychy.info

Przeczytaj również