Przegrany sparing tyszan dał trenerowi ważne odpowiedzi
03.03.2013
Mimo że GKS Tychy miał sporą przewagę, nie potrafił strzelić gola. Do tego, jedną bramkę piłkarze Piotra Mandrysza stracili. - Myślę, że w tym meczu grała tylko jedna drużyna. Byliśmy zespołem przeważającym, a przeciwnik zdobył bramkę po zbyt prostym błędzie z naszej strony. MKS bronił się skutecznie i dowiózł ten rezultat do końca. Przed spotkaniem założyliśmy sobie inny plan gry, ale oczywiście strata gola spowodowała, że musieliśmy go skorygować. Pozmienialiśmy kilka rzeczy i po przerwie praktycznie nie schodziliśmy z połowy gospodarzy. Niestety liczy się to co w bramce, a my też w paru sytuacjach mieliśmy po prostu pecha. - mówi opiekun zespołu.
Już za tydzień GKS rozegra pierwszy mecz ligowy w Stróżach. - Ten sparing, mimo że przegrany, dał mi kilka odpowiedzi co do wyjściowego składu - twierdzi Mandrysz.
Przed startem rundy wiosennej szkoleniowiec ma trochę problemów. Jakich? - Jeszcze przed meczem okazało się, że niezdolny do gry jest Marcin Ściański, który po zderzeniu z Mateuszem Kupczakiem ma lekko stłuczone kolano. Nie było więc sensu ryzykować wystawiając go do gry. Na domiar złego w trakcie spotkania kontuzji doznał Mateusz Wawoczny, ale jak na razie nie wiadomo jak poważny jest uraz. Mimo tych kłopotów kadrowych, do tego nadchodzącego tygodnia trzeba jednak podejść ze spokojem i dobrze przygotować się na pojedynek z Kolejarzem - kończy trener.
Już za tydzień GKS rozegra pierwszy mecz ligowy w Stróżach. - Ten sparing, mimo że przegrany, dał mi kilka odpowiedzi co do wyjściowego składu - twierdzi Mandrysz.
Przed startem rundy wiosennej szkoleniowiec ma trochę problemów. Jakich? - Jeszcze przed meczem okazało się, że niezdolny do gry jest Marcin Ściański, który po zderzeniu z Mateuszem Kupczakiem ma lekko stłuczone kolano. Nie było więc sensu ryzykować wystawiając go do gry. Na domiar złego w trakcie spotkania kontuzji doznał Mateusz Wawoczny, ale jak na razie nie wiadomo jak poważny jest uraz. Mimo tych kłopotów kadrowych, do tego nadchodzącego tygodnia trzeba jednak podejść ze spokojem i dobrze przygotować się na pojedynek z Kolejarzem - kończy trener.
Polecane
I liga