Przed rokiem "Miedziowi" skarcili Górnika. Historia zatoczy koło?
16.09.2013
Udany start T-Mobile Ekstraklasy w wykonaniu Górnika Zabrze nie jest przypadkowy. Równie dobrze drużyna Adama Nawałki radziła sobie przed rokiem, kiedy była niepokonana aż do jedenastej kolejki. Dziś po szóstej serii gier zabrzańska drużyna ma na koncie dwa punkty więcej niż przed rokiem.
W wieczornym pojedynku z Zagłębiem Lubin ekipa Adama Nawałki stanie przed szansą rewanżu za zeszłoroczną porażkę, która zakończyła piękny sen zabrzan. Wówczas w 11. kolejce Górnik - po bardzo słabym w swoim wykonaniu spotkaniu - musiał uznać wyższość "Miedziowych", a dwie bramki dla lubinian strzelił wtenczas Szymon Pawłowski. Dziś tego gracza już w drużynie Adama Buczka nie ma, ale jest... Miłosz Przybecki, inny z zawodników, który podczas ostatniej wizyty w Zabrzu pognębił gospodarzy.
"Miły" gościł przy Roosevelta w rundzie wiosennej, jeszcze w barwach Polonii Warszawa. "Czarne Koszule" triumfowały na Śląsku aż 0-4, a Przybecki był jednym z głównych motorów napędowych swojego zespołu. Strzelił bramkę i zaliczył dwie asysty. W Lubinie występuje zresztą większa grupa zawodników z przeszłością w zabrzańskim klubie. Wystarczy wspomnieć Adama Banasia, Roberta Jeża czy Aleksandra Kwieka.
Z byłych zawodników Zagłębia grających dziś na Śląsku należy wymienić przede wszystkim Macieja Małkowskiego, który w tym starciu ma coś do udowodnienia. Ostatnie miesiące w lubińskim klubie nie były bowiem dla skrzydłowego łatwe. Był od zimowego okienka transferowego wystawiony na sprzedaż, a klub już w styczniu zapowiedział, że nie przedłuży z nim kontraktu. Jeśli w poniedziałkowy wieczór Małkowski wybiegnie na boisko, to bez wątpienia będzie miał coś do udowodnienia.
Jego występ w tym meczu stoi jednak pod znakiem zapytania. W niedawnej sparingowej potyczce z Naprzodem Rydułtowy pomocnik Górnika doznał urazu stawu skokowego i z okładem lodowym na kostce został zniesiony do szatni. W ostatnich dniach klubowi lekarze robili wszystko, by Małkowskiego postawić na nogi, ale jeśli ten nie będzie w pełni sił, to na boisko raczej nie wybiegnie.
Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin
Poniedziałek, 18:00
Sędzia: Paweł Pskit (Łódź).
W wieczornym pojedynku z Zagłębiem Lubin ekipa Adama Nawałki stanie przed szansą rewanżu za zeszłoroczną porażkę, która zakończyła piękny sen zabrzan. Wówczas w 11. kolejce Górnik - po bardzo słabym w swoim wykonaniu spotkaniu - musiał uznać wyższość "Miedziowych", a dwie bramki dla lubinian strzelił wtenczas Szymon Pawłowski. Dziś tego gracza już w drużynie Adama Buczka nie ma, ale jest... Miłosz Przybecki, inny z zawodników, który podczas ostatniej wizyty w Zabrzu pognębił gospodarzy.
"Miły" gościł przy Roosevelta w rundzie wiosennej, jeszcze w barwach Polonii Warszawa. "Czarne Koszule" triumfowały na Śląsku aż 0-4, a Przybecki był jednym z głównych motorów napędowych swojego zespołu. Strzelił bramkę i zaliczył dwie asysty. W Lubinie występuje zresztą większa grupa zawodników z przeszłością w zabrzańskim klubie. Wystarczy wspomnieć Adama Banasia, Roberta Jeża czy Aleksandra Kwieka.
Z byłych zawodników Zagłębia grających dziś na Śląsku należy wymienić przede wszystkim Macieja Małkowskiego, który w tym starciu ma coś do udowodnienia. Ostatnie miesiące w lubińskim klubie nie były bowiem dla skrzydłowego łatwe. Był od zimowego okienka transferowego wystawiony na sprzedaż, a klub już w styczniu zapowiedział, że nie przedłuży z nim kontraktu. Jeśli w poniedziałkowy wieczór Małkowski wybiegnie na boisko, to bez wątpienia będzie miał coś do udowodnienia.
Jego występ w tym meczu stoi jednak pod znakiem zapytania. W niedawnej sparingowej potyczce z Naprzodem Rydułtowy pomocnik Górnika doznał urazu stawu skokowego i z okładem lodowym na kostce został zniesiony do szatni. W ostatnich dniach klubowi lekarze robili wszystko, by Małkowskiego postawić na nogi, ale jeśli ten nie będzie w pełni sił, to na boisko raczej nie wybiegnie.
Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin
Poniedziałek, 18:00
Sędzia: Paweł Pskit (Łódź).
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów