"Propozycją z Zabrza zainteresowałbym się w pierwszej kolejności"
01.02.2013
Były gracz klubów MLS z powodu zaległości treningowych nie został zatrudniony przez Lechię i temat ma wrócić latem. A co, gdyby Warzycha otrzymał propozycję z Zabrza? - Myślę, że zainteresowałbym się nią w pierwszej kolejności i na pewno z wielkim sentymentem. Tam grał przecież mój tata i tam się urodziłem - wspomina.
Z Zabrza wyprowadził się jednak za szybko, by cokolwiek pamiętać. - Miałem dwa lata, gdy przeprowadziliśmy się do Anglii, więc tamtych dni praktycznie nie pamiętam. Wróciłem do Zabrza tylko raz, gdy miałem 12 lat. Sprzedawaliśmy wtedy mieszkanie i to było moje pożegnanie z tym miastem. Z wielkim sentymentem zwiedziłem miejsca, w których spędziłem pierwszy okres życia - nie ukrywa.
Warzycha nadal ma w Polsce rodzinę. - Ale nie w Zabrzu a pod Częstochową. Mieszkają tam moi krewni ze strony mamy i taty. Ostatni raz odwiedziłem ich jakieś dwa-trzy lata temu. Od kiedy zacząłem grać profesjonalnie w piłkę, nie mam już tyle czasu na prywatne podróże - kończy Konrad Warzycha.
Z Zabrza wyprowadził się jednak za szybko, by cokolwiek pamiętać. - Miałem dwa lata, gdy przeprowadziliśmy się do Anglii, więc tamtych dni praktycznie nie pamiętam. Wróciłem do Zabrza tylko raz, gdy miałem 12 lat. Sprzedawaliśmy wtedy mieszkanie i to było moje pożegnanie z tym miastem. Z wielkim sentymentem zwiedziłem miejsca, w których spędziłem pierwszy okres życia - nie ukrywa.
Warzycha nadal ma w Polsce rodzinę. - Ale nie w Zabrzu a pod Częstochową. Mieszkają tam moi krewni ze strony mamy i taty. Ostatni raz odwiedziłem ich jakieś dwa-trzy lata temu. Od kiedy zacząłem grać profesjonalnie w piłkę, nie mam już tyle czasu na prywatne podróże - kończy Konrad Warzycha.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów