Problemy GKS-u Tychy. "Przygotowania nie przebiegły tak, jak powinny"

17.03.2013
Sztab szkoleniowy GKS-u Tychy przed meczem z Zawiszą Bydgoszcz martwi się nie tylko o braki kadrowe, ale też o stan murawy. - Mam nadzieję, że zagramy na, w miarę możliwości, dobrze przygotowanej płycie - mówi.
- Z powodu powrotu zimy te nasze przygotowania w trakcie tygodnia na pewno nie przebiegły tak, jak powinny. Liczę, że nie wpłynie to w żaden sposób na grę chłopaków. W Stróżach pokazali przecież, że są w dobrej formie. Zawisza miał do dyspozycji główną płytę stadionu w Bydgoszczy, który jest podgrzewana. Stąd też w elementach czysto piłkarskich bydgoszczanie mogą prezentować się trochę lepiej - przyznaje Mandrysz.

Zawisza to zespół, który nie tylko strzelił najwięcej bramek, ale też najmniej stracił. - W tych dwóch aspektach są najlepsi w lidze, co już pokazuje ich klasę. Czeka nas zatem trudne spotkanie, podobnie zresztą jak to miało miejsce w Bydgoszczy. Wynik jest jednak sprawą otwartą, choć wszyscy wiemy, jak duże mamy problemy kadrowe - podkreśla szkoleniowiec tyszan.

Z powodu kontuzji i kartek do składu GKS-u zmieścił się m.in. trzeci bramkarz - Michał Kojdecki.
źródło: gkstychy.info

Przeczytaj również