Problem Rakowa - poradzić sobie z... ograniem Wisły Kraków

02.09.2011
- Mam nadzieję, że to zwycięstwo z mistrzem Polski bardziej nam pomoże, niż zaszkodzi - mówi Jerzy Brzęczek, trener Rakowa Częstochowa. Jego zawodnicy podejmą w ten weekend Bałtyk Gdynia.
- Jubileuszowy mecz z Wisłą i cała uroczystość to było dla nas coś wspaniałego. Ja bym jednak tego nie wywyższał. Mieliśmy dużo szczęścia, strzeliliśmy bramkę i osiągnęliśmy taki dobry wynik - zaznacza trener. Jednak już w niedzielę jego zawodników czeka powrót na ligowe boiska i niełatwy mecz z Bałtykiem Gdynia. Jak młody zespół zareaguje po ograniu Wisły?

- Mam nadzieję, że to zwycięstwo bardziej nam pomoże, niż zaszkodzi. Zawodnicy powinni nabrać pewności, ale nie mogą pomyśleć, że są już dobrymi piłkarzami i nie muszą pracować nad sobą. Wiem, że po takim meczu może się zdarzyć rozprężenie, a przeciwnik odwrotnie - może być bardziej skoncentrowany. To nie jest łatwa sytuacja dla nas, lecz jeśli chcemy iść do przodu, to musimy się z takimi mierzyć - przyznaje szkoleniowiec.

Spotkanie z krakowianami, zorganizowane na 90-lecie istnienia częstochowskiego klubu, przyciągnęło na trybuny aż 8500 widzów. Na meczach ligowych - niestety - można o tym tylko pomarzyć. - Bardzo jednak liczymy, że ten mecz wpłynie na poprawę frekwencji na naszym stadionie. To, co wczoraj się tu działo, pokazuje, jakie w Częstochowie jest zainteresowanie piłką i głód oglądania drużyn z krajowej czołówki. Mam nadzieję, że w jakiś sposób uda nam się spełnić te oczekiwania - dodaje Jerzy Brzęczek.

Co czeka w najbliższej kolejce nasze pozostałe drużyny II-ligowe? GKS Tychy już dziś podejmie w Jaworznie Nielbę Wągrowiec, która tkwi na razie w strefie spadkowej. Dla zawodników Piotra Mandrysza będzie to więc idealna okazja, by wreszcie wygrać u siebie, po dwóch porażkach z rzędu.

Energetyk ROW Rybnik, wciąż czekający na pierwszą wygraną w tym sezonie, zadanie ma zdecydowanie trudniejsze, bowiem podejmie Ruch Zdzieszowice, który zajmuje miejsce w czubie tabeli.

Wreszcie Zagłębie Sosnowiec, które fatalnie rozpoczęło sezon, zdobywając ledwie trzy punkty, pojedzie do niewiele lepszego Górnika Wałbrzych. I to może być jakaś nadzieja na poprawę humorów. Z drugiej strony - ewentualna porażka mocno skomplikuje i tak niełatwą sytuację zawodników Piotra Stacha.

Mecze naszych drużyn w 7. kolejce II ligi zachodniej:
GKS Tychy - Nielba Wągrowiec - piątek, 16:00.
Górnik Wałbrzych - Zagłębie Sosnowiec - sobota, 17:00.
Energetyk ROW Rybnik - Ruch Zdzieszowice - sobota, 19:00.
Raków Częstochowa - Bałtyk Gdynia - niedziela, 16:00.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również