Prezydent Zabrza o Górniku: Wierzę, że Pan Bóg jest zabrzaniniem

23.09.2010
Decyzja rady miasta o budowie stadionu w Zabrzu ucieszyła nie tylko kibiców, ale również Małgorzatę Mańkę-Szulik. - Odetchnęliśmy z ulgą, ale teraz trzeba zabrać się do kolejnego etapu - mówi.
Prezydent Zabrza, Małgorzata Mańka-Szulik, nie ukrywa zadowolenia z decyzji radnych miasta, którzy dali zielone światło na budowę nowego obiektu przy ulicy Roosevelta. - 13 września będzie pamiętnym momentem. Wszyscy wtedy odetchnęliśmy z ulgą, ale teraz trzeba zabrać się do kolejnego etapu. To, co robiliśmy do tej pory było bardzo mozolne. Mam nadzieję, że prace będą szły cały czas do przodu - mówi prezydent.

To, że powstanie obiekt na ponad 30 tysięcy miejsc jest także zasługą kibiców. - Fani Górnika udowodnili, że są z klubem na dobre i na złe. Mamy dla kogo budować. Allianz uwierzył w klub właśnie dzięki kibicom - przyznaje Mańka-Szulik, która uważa, że teraz jest łatwiej niż... w latach 30-tych, gdy powstawał obecny stadion. - Wtedy nie było takiego wielkiego klubu. My teraz mamy łatwiej, bo w końcu gra tutaj utytułowany zespół, który ma wyrobioną renomę - przypomina.

Wiarę w lepsze jutro wlewają w serca sympatyków także zawodnicy. - Widzimy, że chłopcy coraz lepiej grają. Byłam na meczu w Lubinie, gdzie było mi bardzo miło, gdy gospodarze mówili: "ci zabrzanie grają z jakimś pomysłem, nie to co my" - wspomina obecnie rządząca miastem. - Wierzę, że Pan Bóg jest zabrzaninem. Wcześniej pomagał utrzymać się Górnikowi w ekstraklasie, ale raz się zdrzemnął i był spadek. Teraz, po awansie, zespół radzi sobie znakomicie - kończy Mańka-Szulik.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również