Prezes spółki "Stadion w Zabrzu": Podtrzymuję zdanie wypowiedziane we wtorek

28.11.2013
Przedwczoraj odstąpiono od umowy z Polimexem-Mostostal na budowę stadionu Górnika. Wykonawca ma jednak inny pogląd na sprawę. – Ich argumenty są nam dobrze znane – kontruje Tadeusz Dębicki.
Kilka godzin po ogłoszeniu decyzji, Polimex-Mostostal  wystosował oświadczenie, którego treść ostatniego zdania brzmi następująco:

”W ocenie Spółki, Zamawiający nie ma prawa do odstąpienia od umowy. Spółka będzie obecnie analizować zaistniałą sytuację od strony formalnoprawnej i w efekcie podejmie stosowne działania”.

- Wiele razy do stawianych nam argumentów się odnosiliśmy. Najważniejsze jest to, że żaden nie miał wpływu na tempo prowadzonych przez wykonawcę prac – sprawę komentuje Tadeusz Dębicki, prezes spółki  ”Stadion w Zabrzu”.
W trakcie budowy obiektu, nastąpiło kilka zmian w projekcie. – Nie były one jednak na ścieżce krytycznej, czyli nie wpłynęły na to, że na budowie od wielu miesięcy niewiele się działo – wyjaśnia Dębicki.

Czy można mieć zatem obawy, że budowa zostanie wstrzymana na jakiś czas ze względu na narastający konflikt? – Wykonawca może skierować sprawę do sądu, może też chcieć zawrzeć ugodę, jednak nasze oświadczenie jest skuteczne.  Z listu gwarancyjnego wynika, że z chwilą odstąpienia od umowy, wykonawca ma dziesięć dni na zapłacenie kary. Dlatego czekamy. Jeżeli pieniądze nie wpłyną, to zwrócimy się do ubezpieczyciela – mówi prezes spółki zlecającej wykonanie obiektu.

-Mamy liczne opinie inżyniera kontraktu, też konsultowaliśmy się z prawnikami  i podtrzymuję zdanie wypowiedziane we wtorek. Do 30 dni powinna skończyć się inwentaryzacja i przekazanie budowy spółce ”Stadion w Zabrzu” a my przygotowujemy harmonogram działań na najbliższe tygodnie – kończy Tadeusz Dębicki.
 
źródło: Sport

Przeczytaj również