Prezes spółki marketing Górnika: Zabrakło czasu

27.11.2009
- Uzyskanie zgody na organizację imprezy charytatywnej leży po stronie osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w klubie - tłumaczy Arkadiusz Trzeciakiewicz, prezes marketingu Górnika.
Impreza charytatywna, której punktem kulminacyjnym miał być pojedynek Górnika z GieKSą, została odwołana, a następnie przełożona na późniejszy termin. - Początkowo wszystko miało odbyć się na stadionie, ale z powodu jego zamknięcia próbowaliśmy znaleźć wyjście awaryjne. Klub zdecydował, aby zorganizować wszystko na hali MOSiR. Decyzje w tej sprawie zapadły na niecałe dwa tygodnie przed planowanym terminem. My jako spółka marketing zrobiliśmy wszystko, aby odbyła się ona w najbliższą sobotę. Byliśmy odpowiedzialni za kwestie oprawy, występów, zbiórki pieniędzy oraz wsparcia sponsorów - tłumaczy Trzeciakiewicz.

- Impreza miała mieć charakter kulturalno-sportowy. Na jej organizację nie potrzeba jakiejś specjalnej zgody. Policja jednak uznała, że będzie to masowa impreza. Kwestia uzyskania pozwolenia na jej organizację leży po stronie osób odpowiedzialnych w klubie za bezpieczeństwo. To Górnika Zabrze SSA jest organizatorem. Zabrakło chyba nam wszystkim czasu - uważa prezes marketingu.

W tym roku do meczu zabrzan z katowiczanami raczej nie dojdzie. - Trudno powiedzieć, kiedy uda się to wszystko zorganizować. Piłkarze mają bowiem urlopy. Zapewniam jednak, że impreza się odbędzie. Trzeba pamiętać jak szczytny jest jej cel i na tym powinniśmy się wszyscy skoncentrować - podsumowuje Trzeciakiewicz. 
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również