Prezes Sowa "całkowicie szczerze" życzy Rockiemu powodzenia, ale...
04.07.2013
- Chcę, aby w klubie pozostało dobre wrażenie po tym, co pokazał na boisku przez ostatni rok. Był wyróżniającym się zawodnikiem, dlatego moja propozycja, którą złożyłam mu w piątek, 28 czerwca wychodziła naprzeciw jego oczekiwaniom. Z mojej strony okazałam pełną determinację, aby zawrzeć nową umowę i w tym celu zaproponowałam mu godne warunki. Zawodnik przyjął je i na pewno nie jest to moje subiektywne odczucie, gdyż w negocjacjach uczestniczyły również osoby trzecie. Jeszcze w piątek mógł podpisać nowy kontrakt z GKS Tychy, ale ze względu na rozmowy, które prowadził z innym klubem, poprosił o zwłokę. Pan Rocki przed złożeniem podpisu chciał ostatecznie podziękować za ofertę innego klubu. Uszanowałam jego wolę. Sytuacja powtórzyła się również w poniedziałek, kiedy to podtrzymał swoje zdecydowanie na dalszą grę w GKS Tychy, by po kilku godzinach poinformować o zmianie swojej decyzji - podkreśla pani prezes na oficjalnej stronie tyszan.
- Rozmowy z zawodnikiem, ze względu na zmianę na stanowisku trenera, musiały potrwać odpowiedni czas, który był potrzebny nowemu szkoleniowcom do zapoznania się z kadrą - kontynuuje Alina Sowa. - Chciałabym jednak podkreślić, że pracownicy klubu, których pan Rocki nazwał „działaczami”, rozpoczęli wstępne negocjacje na temat nowego kontraktu tuż po zakończeniu zajęć treningowych w sezonie 2012/13. Później osobiście zaangażowałam się w prowadzenie rozmów, bo zależało mi na kontynuowaniu współpracy z tym piłkarzem.
- Na koniec całkowicie szczerze życzę Piotrowi powodzenia w nowym klubie - kończy prezes Tyski Sport S.A.
Żadna ze stron ani o jotę nie zmieniła jednak stanowiska i nie przyznała drugiej racji. Trudno więc nie mieć wrażenia pewnego niesmaku po tym rozstaniu...
- Rozmowy z zawodnikiem, ze względu na zmianę na stanowisku trenera, musiały potrwać odpowiedni czas, który był potrzebny nowemu szkoleniowcom do zapoznania się z kadrą - kontynuuje Alina Sowa. - Chciałabym jednak podkreślić, że pracownicy klubu, których pan Rocki nazwał „działaczami”, rozpoczęli wstępne negocjacje na temat nowego kontraktu tuż po zakończeniu zajęć treningowych w sezonie 2012/13. Później osobiście zaangażowałam się w prowadzenie rozmów, bo zależało mi na kontynuowaniu współpracy z tym piłkarzem.
- Na koniec całkowicie szczerze życzę Piotrowi powodzenia w nowym klubie - kończy prezes Tyski Sport S.A.
Żadna ze stron ani o jotę nie zmieniła jednak stanowiska i nie przyznała drugiej racji. Trudno więc nie mieć wrażenia pewnego niesmaku po tym rozstaniu...
Polecane
I liga