Podczas piłkarskiego panelu w ramach 5. Europejskiego Kongresu Gospodarczego dyskutowano m.in. o finansowych realiach w polskiej piłce nożnej. Głos zabrali m.in. przedstawiciele Ruchu, GieKSy oraz Piasta.
Prezes Ruchu nie liczy na nowy stadion, a GieKSa wierzy w ekstraklasę...
15.05.2013
Tematem rozmowy była przyszłość i rozwój polskiej piłki po Euro 2012. Prezes Ruchu ponownie podkreślił, że "Niebiescy" bez nowoczesnego stadionu będą klubem bez przyszłości. - Nie liczę na to, że powstanie nowy stadion na Cichej. Z dużą nadzieją patrzę natomiast na to, co się dzieje na Stadionie Śląskim. Wierzę, że zgodnie z zapowiedziami ten obiekt będzie ponownie otwarty jesienią 2015 roku. Cieszy, że Śląski to potencjalna arena turnieju Euro 2020 - mówił Smagorowicz.
Prezes Ruchu zaznaczył jednak, iż jest optymistą i wierzy, że Euro 2012 będzie pozytywnym impulsem dla rozwoju polskiej piłki. - Bezprecedensowe inwestycje muszą przynieść owoce. To impuls, który wyzwoli dalsze działania, a w konsekwencji podniesie poziom polskiej piłki. Nie do końca zgadzam się z tezą, że polska piłka nie jest produktem. Być może nie jest produktem najwyższej jakości, ale na pewno ma swoją wartość. Uważam, że przed polską piłką czas szybkiego rozwoju. Pójdziemy w stronę bogatych gospodarek, które także pracują na sukces takich lig, jak niemiecka, czy francuska - podkreślał podczas panelu Smagorowicz.
Swoją wizję przedstawił także Piotr Wieczorek, wiceprezydent Gliwic. - Żeby budować popularność piłki, trzeba ją skomercjalizować. Niestety, to się dalej nie odbywa i funkcjonujemy w piłce amatorskiej. To smutne, ale prawdziwe. Potrzebne są działania systemowe. Orliki to za mało. One są podstawą do rekreacji, ale nie zapleczem do rozwoju wielkiej piłki. Do tego potrzebne są kompleksy dużych obiektów, ale tego w piłce nie ma. Sytuacja w polskiej piłce jest beznadziejna, ale z... nadzieją na przyszłość.
- Na razie jesteśmy na początku drogi. Wiem, co mówię, bo Piasta doprowadzałem od B-klasy do ekstraklasy. Gliwice wspierają klub kwotą 7-10 mln zł rocznie. To 2/3 budżetu klubu. Tyle samo przeznaczamy też jednak na Teatr Muzyczny. Gliwice oczywiście zyskały na tym, że Piast osiąga ostatnio sukcesy. Teraz jest euforia, bo jesteśmy na trzecim miejscu. Zobaczymy jednak, co będzie za kilka tygodni - powiedział Piotr Wieczorek.
Nieco mniej do powiedzenia miał Bogusław Wyszomirski, prezes GKS-u Katowice. - Funkcjonowanie klubu w I lidze bez wsparcia samorządu byłoby bardzo trudne. Staramy się działać małymi krokami. Budujemy klub biznesu z ofertą skierowaną do drobniejszych przedsiębiorców, bo "wielcy" z Katowic nas opuścili. Mamy już pierwsze efekty i myślę, że niedługo będziemy mogli powalczyć o ekstraklasę - podkreślił sternik GieKSy.
Więcej na slask.sport.pl
Prezes Ruchu zaznaczył jednak, iż jest optymistą i wierzy, że Euro 2012 będzie pozytywnym impulsem dla rozwoju polskiej piłki. - Bezprecedensowe inwestycje muszą przynieść owoce. To impuls, który wyzwoli dalsze działania, a w konsekwencji podniesie poziom polskiej piłki. Nie do końca zgadzam się z tezą, że polska piłka nie jest produktem. Być może nie jest produktem najwyższej jakości, ale na pewno ma swoją wartość. Uważam, że przed polską piłką czas szybkiego rozwoju. Pójdziemy w stronę bogatych gospodarek, które także pracują na sukces takich lig, jak niemiecka, czy francuska - podkreślał podczas panelu Smagorowicz.
Swoją wizję przedstawił także Piotr Wieczorek, wiceprezydent Gliwic. - Żeby budować popularność piłki, trzeba ją skomercjalizować. Niestety, to się dalej nie odbywa i funkcjonujemy w piłce amatorskiej. To smutne, ale prawdziwe. Potrzebne są działania systemowe. Orliki to za mało. One są podstawą do rekreacji, ale nie zapleczem do rozwoju wielkiej piłki. Do tego potrzebne są kompleksy dużych obiektów, ale tego w piłce nie ma. Sytuacja w polskiej piłce jest beznadziejna, ale z... nadzieją na przyszłość.
- Na razie jesteśmy na początku drogi. Wiem, co mówię, bo Piasta doprowadzałem od B-klasy do ekstraklasy. Gliwice wspierają klub kwotą 7-10 mln zł rocznie. To 2/3 budżetu klubu. Tyle samo przeznaczamy też jednak na Teatr Muzyczny. Gliwice oczywiście zyskały na tym, że Piast osiąga ostatnio sukcesy. Teraz jest euforia, bo jesteśmy na trzecim miejscu. Zobaczymy jednak, co będzie za kilka tygodni - powiedział Piotr Wieczorek.
Nieco mniej do powiedzenia miał Bogusław Wyszomirski, prezes GKS-u Katowice. - Funkcjonowanie klubu w I lidze bez wsparcia samorządu byłoby bardzo trudne. Staramy się działać małymi krokami. Budujemy klub biznesu z ofertą skierowaną do drobniejszych przedsiębiorców, bo "wielcy" z Katowic nas opuścili. Mamy już pierwsze efekty i myślę, że niedługo będziemy mogli powalczyć o ekstraklasę - podkreślił sternik GieKSy.
Więcej na slask.sport.pl
Polecane
Ekstraklasa