"Prezes" odrzucił pierwsze powołanie, bo mogło być "załatwione" przez tatę
17.12.2011
- Prejuce nie pojechał na poprzednie zgrupowanie do Francji, ponieważ dostał je bardzo późno. Nie było takiego ryzyka, że odmowna decyzja zamknie mu drogę do kadry raz na zawsze - mówi Renata Papurzyńska, partnerka zawodnika.
W Burkina Faso postać "Prezesa" znają bardzo dobrze. Nie jest to tylko zasługa dobrych występów na polskich boiskach, ale też... członków rodziny w federacji. - Federacja o jego występach wie wszystko, choćby dlatego, że jego ojciec jest w niej jednym z dyrektorów i obaj rozmawiają po każdym meczu - zaznacza pani Renata.
- Powiem nawet, że ostatnio było mu niezręcznie przyjąć powołanie wysłane w ostatniej chwili, bo bał się, że zostanie odebrane jako "załatwione" przez tatę - dodaje wybranka Nakoulmy.
Z powołania wypożyczonego z Bogdanki Łęczna zawodnika, bardzo cieszy się prezes zabrzan, Artur Janowski. - Pewnie każdy klub jest zadowolony, jeśli jego piłkarz miałby okazję zagrać w imprezie tej rangi - przekonuje.
W Burkina Faso postać "Prezesa" znają bardzo dobrze. Nie jest to tylko zasługa dobrych występów na polskich boiskach, ale też... członków rodziny w federacji. - Federacja o jego występach wie wszystko, choćby dlatego, że jego ojciec jest w niej jednym z dyrektorów i obaj rozmawiają po każdym meczu - zaznacza pani Renata.
- Powiem nawet, że ostatnio było mu niezręcznie przyjąć powołanie wysłane w ostatniej chwili, bo bał się, że zostanie odebrane jako "załatwione" przez tatę - dodaje wybranka Nakoulmy.
Z powołania wypożyczonego z Bogdanki Łęczna zawodnika, bardzo cieszy się prezes zabrzan, Artur Janowski. - Pewnie każdy klub jest zadowolony, jeśli jego piłkarz miałby okazję zagrać w imprezie tej rangi - przekonuje.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów