Prezes LZS-u Piotrówka odpowiada GieKSie. Kwame dzisiaj podpisze?

22.01.2013
GKS Katowice czuje się oszukany, LZS Piotrówka nie wie dlaczego, a Piast Gliwice uważa, że był pierwszy. Jeśli Frank Adu Kwame będzie robił takie zamieszanie także na boiskach, wyrośnie nam nowa gwiazda...
Przypomnijmy, że zawodnik LZS-u Piotrówka przebywał na zgrupowaniu GKS-u Katowice, jednak niespodziewanie wyjechał na sparing Piasta Gliwice, po którym wsiadł do samolotu i wyleciał na zgrupowanie podopiecznych Marcina Brosza do Alicante. Przy Bukowej mają dość prezesa Ireneusza Strychacza, który uważa, że GieKSa nie ma prawa czuć się oszukana.

- Już trzy dni wcześniej informowałem ich, że Piast jest poważnie zainteresowany, oferuje lepsze warunki. W Katowicach dogadywaliśmy się tylko na "gębę" - broni się prezes LZS-u, który uważa, że z wiceprezesem Wojciechem Cyganem był w kontakcie nawet po sparingu Piasta. Działacz GKS-u zaprzecza.
 
- Próbowaliśmy się z panem Strychaczem skontaktować, ale albo nie odbierał telefonu, albo twierdził, że nie może rozmawiać. Po jakimś czasie zadzwonił, mówiąc, że Piast daje więcej i bierze zawodnika - wyjaśnia.

Co na to Piast? Nie zgadza się z opinią, że wykradł GKS-owi zawodnika. - Po pierwsze interesowały nas tylko relacje na linii my - Kwame, po drugie - obserwowaliśmy go jako pierwsi - podkreśla rzecznik prasowy klubu, Przemysław Plisz.

Prawdopodobnie dzisiaj Kwame zostanie na rok wypożyczony do Piasta.
źródło: SPORT

Przeczytaj również