Prezes Jastrzębskiego Węgla za utworzeniem ligi ponadnarodowej
26.05.2014
Obecnie najbardziej prestiżowym turniejem w Europie jest Liga Mistrzów. Jednak w odróżnieniu od tej piłkarskiej Champions League, w siatkówce na grze w tym pucharze nie da się zarobić, a wręcz przeciwnie - trzeba do tego interesu jeszcze dołożyć. - Myślę o rozgrywkach, na których poza prestiżem można też zarobić. Do Ligi Mistrzów przede wszystkim się dokłada - przyznaje prezes Jastrzębskiego Węgla, Zdziłsaw Grodecki. Takie rozwiązanie miałoby jeszcze inną zaletę.
- Uważam, że jedyną szansą na rozwój polskiej siatkówki jest utworzenie ligi ponadnarodowej. Powiedzmy ligi Unii Europejskiej. W obecnej sytuacji jesteśmy ligą trzeciego wyboru. Oczywiście pojawiają się u nas klasowi zawodnicy, ale jednak w zderzeniu chociażby z drużynami z Rosji, które mają nieograniczone budżety, jesteśmy bez szans. Taka liga to jedyna droga i szansa na rozwój. Klasowych polskich graczy jest za mało, aby realizować cele sponsorów klubów, a kluby są za biedne, aby mieć dwa równorzędne składy - jeden na ligę polską, a drugi na Ligę Mistrzów - mówi sternik JW.
- Za organizację Ligi Mistrzów odpowiadają przede wszystkim krajowe federacje siatkarskie oraz federacja europejska, a ja myślę o rozgrywkach, którymi będą zarządzać profesjonalne organizacje na podobieństwo NBA czy NHL. Chociaż to też nie jest konieczny warunek. Niech po prostu zajmą się tym ludzie siatkówki, chociażby tacy jak Bernardi, Szypulin czy Alekno - proponuje Grodecki.
Więcej na slask.sport.pl.
- Uważam, że jedyną szansą na rozwój polskiej siatkówki jest utworzenie ligi ponadnarodowej. Powiedzmy ligi Unii Europejskiej. W obecnej sytuacji jesteśmy ligą trzeciego wyboru. Oczywiście pojawiają się u nas klasowi zawodnicy, ale jednak w zderzeniu chociażby z drużynami z Rosji, które mają nieograniczone budżety, jesteśmy bez szans. Taka liga to jedyna droga i szansa na rozwój. Klasowych polskich graczy jest za mało, aby realizować cele sponsorów klubów, a kluby są za biedne, aby mieć dwa równorzędne składy - jeden na ligę polską, a drugi na Ligę Mistrzów - mówi sternik JW.
- Za organizację Ligi Mistrzów odpowiadają przede wszystkim krajowe federacje siatkarskie oraz federacja europejska, a ja myślę o rozgrywkach, którymi będą zarządzać profesjonalne organizacje na podobieństwo NBA czy NHL. Chociaż to też nie jest konieczny warunek. Niech po prostu zajmą się tym ludzie siatkówki, chociażby tacy jak Bernardi, Szypulin czy Alekno - proponuje Grodecki.
Więcej na slask.sport.pl.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia