Prezes Górnika Zabrze: Wszyscy wiemy, że dzieje się źle

27.09.2011
- Czasami trzeba podziwiać ludzi, że chcą jeszcze chodzić na stadiony. Jednak najbliższy mecz u siebie gramy z Ruchem. Kibice lepiej wiedzą, kto straci, gdy będą milczeć - mówi Tomasz Młynarczyk.
Prezes Górnika Zabrze odnosi się do problemów klubu ze stadionem i z atmosferą na nim. - Rozumiem problem, ale też nie chciałbym, by brak dopingu stał się elementem wpisującym się w generalny klimat wokół piłki, czyli "wszyscy protestujemy". Pytanie, co dziś może klub? Najbliższy mecz gramy na Roosevelta z Ruchem Chorzów. Mam nadzieję, że w ciągu kilku tygodni kilka spraw się wyjaśni. Poza tym, kibice lepiej wiedzą, czego w czasie derbów będą potrzebować piłkarze i kto straci, gdy będą milczeć - powiedział.

Fani protestują przeciwko zakazom stadionowym, zasądzanym im - ich zdaniem - za często. Młynarczyk jest w stanie uznać ich racje. - Problem jest złożony. Policja jest od tego, by respektować obowiązujące prawo. Nie jest jej winą, że wprowadzono w Polsce najbardziej restrykcyjną ustawę w Europie. Policjanci mówią, że mogliby ukarać zakazem nie 10 osób, a 100. Trudno też nie przyjąć argumentów kibiców. Gramy na stadionie, który się sypie. Nie wchodzą na niego kibice gości, od kilku lat nie było żadnej rozróby - mówił.

- Poza tym, jakieś ciągi komunikacyjne na obiekcie to czysta fikcja. Zakazem stadionowym są karani ludzie, którzy stoją na koronie i oglądają mecz. Sam w ten sposób oglądałem. Nikomu przez 50 lat to nie przeszkadzało. Rozumiem, że można nowym obiekcie, ale dziś wylewamy dziecko z kąpielą. Nie pochwalam burd i bandyckich ekscesów, ale przecież nie o tym mówimy - przyznał Młynarczyk.

Prezes powiedział też, czy Górnik na pewno będzie grał przez całą rundę w Zabrzu. - Dla mnie temat jest wciąż otwarty. Nie ma decyzji, które podejmuje się raz na zawsze. Wielu kibiców w prywatnych rozmowach mówi, że nie chce tak oglądać meczu. Niebawem zostaniemy wręcz skazani na godzinę 13:30, bo nikt nie pokaże Górnika grającego na placu budowy w czasie lepszej oglądalności. Wszyscy widzimy, że dzieje się źle, więc trzeba siąść i pomyśleć, jak z tej sytuacji wyjść - zakończył.
źródło: Sport

Przeczytaj również