Prezes Górnika od "Czerwonych Diabłów" oczekiwał... królewskiego przyjęcia

06.09.2013
Górnik Zabrze w przerwie reprezentacyjnej miał rozegrać mecz sparingowy z 1. FC Kaiserslautern. Włodarze śląskiego klubu żądali jednak od Niemców przyjęcia na poziomie... Ligi Mistrzów.
Przed dwoma tygodniami na łamach naszego serwisu informowaliśmy, że Górnik Zabrze otrzymał zaproszenie do rozegrania meczu sparingowego z 1. FC Kaiserslautern. "Czerwone Diabły" - korzystając z przerwy w rozgrywkach 2. Bundesligi - chciały zmierzyć się z rywalem z Polski. Do meczu jednak nie doszło, a wszystko przez... zachłanność działaczy klubu z Roosevelta.

W odpowiedzi na zaproszenie prezes Górnika, Artur Jankowski wysłał do Niemiec pismo, że zabrzanie rozegrają mecz kontrolny pod warunkiem, że przeciwnik pokryje wszelkie koszta związane z przelotem zawodników samolotem w obie strony i zakwaterowaniem w hotelu. Klub z Kaiserslautern odpowiedź "Trójkolorowych" zlekceważył i rozegrał w zamian mecz z Pogonią Szczecin.

W sparingowej potyczce, która rozegrana została w czwartkowy wieczór "Portowcy" pokonali występującą w ligowym zestawieniu niemiecką drużynę 2-1. Bramki dla szczecinian zdobywali Marcin Robak i Donald Djousse. Dla "Czerwonych Diabłów" trafił Andrew Wooten.

Drużyna Adama Nawałki z kolei w piątkowe popołudnie zmierzy się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. - Mamy swoją wizję tego meczu kontrolnego. Będziemy chcieli przyjrzeć się z bliska zawodnikom testowanym i Błażejowi Augustynowi, którego forma jest dla nas na razie dużą niewiadomą. Niewykluczone, że dojadą jeszcze kolejni zawodnicy, którym będziemy się przyglądać - przyznaje trener drużyny z Roosevelta.

Przeczytaj również