Prezes Górnika o transparencie kibiców: Było mi bardzo miło

28.03.2011
- Wyjazd bardzo udany. Może w przyszłości nawiążemy kontakt z kolejnym klubem? - mówi po wizycie w Budapeszcie prezes Łukasz Mazur. Co działo się podczas pobytu Górnika na Węgrzech?
Podczas pierwszego dnia pobytu w Budapeszcie delegacja Górnika wraz z piłkarzami i trenerami spotkała się z przedstawicielami Ujpestu FC, którzy zaprosili zabrzan do siebie, oraz z ambasadorem RP na Węgrzech, Romanem Kowalskim. - Zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci. Atmosfera była bardzo sympatyczna - wspomina prezes zabrzańskiego klubu, Łukasz Mazur.

O spotkaniu zabrzanom będzie przypominał niezwykły prezent, jaki otrzymali od Węgrów - repliki piłek, którymi grano dziesiątki lat temu.

Prezes oraz dyrektor sportowy Andrzej Orzeszek mieli okazję zobaczyć mecz węgierskiej reprezentacji z Holandią. Gospodarze nie mieli powodów do radości bowiem ich drużyna wysoko przegrała. - Miło było patrzeć, jak operowali piłką Holendrzy - przyznaje Orzeszek.

Na drugi dzień również nie obyło się bez sympatycznych spotkań. Miła atmosfera udzielała się także podczas najważniejszego punktu pobytu - charytatywnego meczu Ujpestu z Górnikiem, podczas którego zbierano pieniądze na budowę pomnika dla Ferenca Szuszy. Zarówno przed meczem, jak i w jego trakcie, dało się odczuć życzliwość Węgrów w stosunku do Polaków.

W trakcie spotkania kibice Górnika wywiesili transparent poparcia dla prezesa klubu. - Byłem bardzo zaskoczony. Nie spodziewałem się takiego zachowania kibiców. Było mi bardzo miło - przyznaje Mazur.

- Wyjazd był bardzo udany. Może w przyszłości nawiążemy kontakt z jakimś kolejnym klubem? - zastanawia się szef klubu. Bardzo prawdopodobna jest dalsza współpraca z Ujpestem. Kolejne spotkanie może się odbyć w Polsce. - Mam już pewien pomysł, ale na razie niech to zostanie tajemnicą - uśmiecha się działacz.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również