Prezes Górnika nie dojechał na jubileusz Ruchu. "Źle się z tym czuję"
20.11.2010
Urodziny Niebieskich zgromadziły ponad 600 gości. Do Chorzowa przybyli m.in. Grzegorz Lato, Jerzy Owsiak czy prosto z Brukseli Jerzy Buzek. Prezenty i okazjonalne życzenia złożyli także prezesi klubów z ekstraklasy. Wśród gości nie było jednak nikogo z Górnika Zabrze.
- Byłem w Warszawie i popełniłem kardynalny błąd, wybierając samochód jako środek transportu. Droga powrotna okazała się koszmarem i na Śląsk przyjechałem dopiero około 22. Z Ruchu otrzymałem imienne zaproszenie, dlatego nie chciałem wysyłać nikogo niższego ranga. Źle się z tym czuję, bo Górnik bez Ruchu nie mogą bez siebie żyć. Rywalizujemy na boisku, ale wspólnie tworzymy także historię piłki - tłumaczy Mazur. - Jeszcze w tym tygodniu pojawię się w siedzibie Ruchu i złożę w imieniu Górnika oficjalne życzenia - zapowiada.
- Byłem w Warszawie i popełniłem kardynalny błąd, wybierając samochód jako środek transportu. Droga powrotna okazała się koszmarem i na Śląsk przyjechałem dopiero około 22. Z Ruchu otrzymałem imienne zaproszenie, dlatego nie chciałem wysyłać nikogo niższego ranga. Źle się z tym czuję, bo Górnik bez Ruchu nie mogą bez siebie żyć. Rywalizujemy na boisku, ale wspólnie tworzymy także historię piłki - tłumaczy Mazur. - Jeszcze w tym tygodniu pojawię się w siedzibie Ruchu i złożę w imieniu Górnika oficjalne życzenia - zapowiada.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów