Prezes Górnika: Mam wrażenie, że Nawałka chce pracować w Zabrzu
27.05.2011
- Odniosłem wrażenie, że pan Nawałka nadal chce pracować w Zabrzu. Zresztą kontrakt ma ważny jeszcze przez rok i nie ma z naszej strony pomysłu, by rozstać się jeszcze latem. Ustaliliśmy zasady współpracy, obaj zdajemy sobie też sprawę, że o sprawach transferowych możemy mówić wtedy, gdy pojawią się konkretne propozycje. Wtedy trzeba rozważyć interes sportowy i biznesowy - dodaje prezes Górnika. Przypomnijmy, że Nawałką jest ponoć zainteresowana Jagiellonia Białystok.
- Padły nazwiska piłkarzy, których trener mniej lub bardziej widzi w naszej kadrze, ale o konkretach nie mogę oczywiście mówić. Obaj zdajemy sobie sprawę, że przy bardzo korzystnej propozycji finansowej można rozmawiać o transferze każdego zawodnika. Co jeszcze mogę zdradzić? Zgodziliśmy się w pełni, że priorytetem w letnim okienku transferowym jest zatrzymanie w Zabrzu Roberta Jeża. Chcemy wokół tego piłkarza budować zespół, kontrakt ma ważny przez trzy lata i jest z nami tak naprawdę dopiero od kilku miesięcy - mówi.
Młynarczyk przyznaje jednak, że klubowi przydałyby się pewne oszczędności. - Na pewno chcielibyśmy obniżyć koszt utrzymania pierwszej drużyny, bez obniżania poziomu sportowego. Na razie jednak o propozycjach dla innych piłkarzy czytam tylko w mediach - przyznaje prezes, który odniósł się także do sprawy Adama Stachowiaka, bramkarza, który został przesunięty do Młodej Ekstraklasy. - Trener przedstawił mi sprawę i absolutnie się pod jego wnioskiem podpisuję. W szatni najważniejszy jest trener, tym bardziej w czasie meczu - kończy Tomasz Młynarczyk.
- Padły nazwiska piłkarzy, których trener mniej lub bardziej widzi w naszej kadrze, ale o konkretach nie mogę oczywiście mówić. Obaj zdajemy sobie sprawę, że przy bardzo korzystnej propozycji finansowej można rozmawiać o transferze każdego zawodnika. Co jeszcze mogę zdradzić? Zgodziliśmy się w pełni, że priorytetem w letnim okienku transferowym jest zatrzymanie w Zabrzu Roberta Jeża. Chcemy wokół tego piłkarza budować zespół, kontrakt ma ważny przez trzy lata i jest z nami tak naprawdę dopiero od kilku miesięcy - mówi.
Młynarczyk przyznaje jednak, że klubowi przydałyby się pewne oszczędności. - Na pewno chcielibyśmy obniżyć koszt utrzymania pierwszej drużyny, bez obniżania poziomu sportowego. Na razie jednak o propozycjach dla innych piłkarzy czytam tylko w mediach - przyznaje prezes, który odniósł się także do sprawy Adama Stachowiaka, bramkarza, który został przesunięty do Młodej Ekstraklasy. - Trener przedstawił mi sprawę i absolutnie się pod jego wnioskiem podpisuję. W szatni najważniejszy jest trener, tym bardziej w czasie meczu - kończy Tomasz Młynarczyk.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów