Prezes Górnika już wie, kogo chce zatrudnić na miejsce Wałdocha
30.11.2010
Wałdoch pracował w Zabrzu od 19 kwietnia. - Miałem wizję tworzenia wielkiego Górnika. Traktowałem to jako wielkie wyzwanie. Tak było przez cały ten okres, ale nie mogę robić czegoś wbrew rodzinie. Tak sobie założyłem, że w życiu trzeba podejmować trudne decyzje. Ja właśnie taką podjąłem - poinformował na dzisiejszej konferencji. - To nie był stracony czas. Ogromny bagaż doświadczeń, który mam nadzieję w przyszłości będzie procentował - dodał.
Były reprezentacyjny obrońca już zdążył się pożegnać z piłkarzami oraz ze sztabem trenerskim. - Mam nadzieję, że w najbliższym czasie znajdzie się osoba, która będzie kontynuowała moją pracę. Górnik jest na dobrej drodze, żeby się odrodzić i znowu być potęgą w polskiej piłce. Plan miałem taki, żeby w przyszłości ta drużyna spełniała się również na arenie międzynarodowej. Życzę wszystkim sympatykom tego klubu, aby dalej trzymali kciuki za swój zespół. Ja je będę trzymał - zakończył Wałdoch.
Decyzję o rezygnacji Wałdoch podjął już kilka tygodni temu i w pierwszej kolejności przekazał ją prezesowi Łukaszowi Mazurowi. - Jest mi bardzo przykro i smutno. Nie tylko z powodów zawodowych, ale i czysto ludzkich. Bardzo szanuję jego decyzję, bo wiem, że nie była ona łatwa. Chcę mu podziękować przede wszystkim za te wszystkie poświęcone godziny, ciężką pracę, jaką wykonał. Spędziliśmy razem bardzo dużo czasu. Nieraz bywało to dłużej niż 12 godzin. Siedzieliśmy do późnej nocy, a nawet wczesnego rana. Dziękuję mu, bo się bardzo dużo od niego nauczyłem. To nie tylko świetny fachowiec, ale bardzo fajny człowiek. W Zabrzu będzie gościem bardzo mile widzianym - powiedział Mazur.
Kto będzie następcą Wałdocha? Tego powinniśmy się już niedługo dowiedzieć, bowiem prowadzone są już rozmowy z jednym kandydatem. - Podjęliśmy pewne kroki. Wiemy, kogo chcemy - oznajmił Mazur. Nazwiska nie zdradził, ale z pewnością chodzi o kogoś, kto z Górnikiem miał już wcześniej styczność. - Ja bardzo lubię współpracować z ludźmi, dla których praca to także pasja i miłość - stwierdził prezes.
Były reprezentacyjny obrońca już zdążył się pożegnać z piłkarzami oraz ze sztabem trenerskim. - Mam nadzieję, że w najbliższym czasie znajdzie się osoba, która będzie kontynuowała moją pracę. Górnik jest na dobrej drodze, żeby się odrodzić i znowu być potęgą w polskiej piłce. Plan miałem taki, żeby w przyszłości ta drużyna spełniała się również na arenie międzynarodowej. Życzę wszystkim sympatykom tego klubu, aby dalej trzymali kciuki za swój zespół. Ja je będę trzymał - zakończył Wałdoch.
Decyzję o rezygnacji Wałdoch podjął już kilka tygodni temu i w pierwszej kolejności przekazał ją prezesowi Łukaszowi Mazurowi. - Jest mi bardzo przykro i smutno. Nie tylko z powodów zawodowych, ale i czysto ludzkich. Bardzo szanuję jego decyzję, bo wiem, że nie była ona łatwa. Chcę mu podziękować przede wszystkim za te wszystkie poświęcone godziny, ciężką pracę, jaką wykonał. Spędziliśmy razem bardzo dużo czasu. Nieraz bywało to dłużej niż 12 godzin. Siedzieliśmy do późnej nocy, a nawet wczesnego rana. Dziękuję mu, bo się bardzo dużo od niego nauczyłem. To nie tylko świetny fachowiec, ale bardzo fajny człowiek. W Zabrzu będzie gościem bardzo mile widzianym - powiedział Mazur.
Kto będzie następcą Wałdocha? Tego powinniśmy się już niedługo dowiedzieć, bowiem prowadzone są już rozmowy z jednym kandydatem. - Podjęliśmy pewne kroki. Wiemy, kogo chcemy - oznajmił Mazur. Nazwiska nie zdradził, ale z pewnością chodzi o kogoś, kto z Górnikiem miał już wcześniej styczność. - Ja bardzo lubię współpracować z ludźmi, dla których praca to także pasja i miłość - stwierdził prezes.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów