Prezes GKS-u Tychy wytyka Rockiemu niesłowność...

04.07.2013
- Poprosił o przygotowanie umowy do podpisu i zapewnił, że poinformuje o wyborze naszej oferty działaczy Kolejarza - mówi Alina Sowa, prezes GKS-u Tychy, którą zaskoczyło, że Rocki będzie grał jednak w Stróżach.
Pani prezes tłumaczy, jak z jej perspektywy wyglądały negocjacje z Rockim. - Przedstawione warunki były dla pana Rockiego korzystniejsze niż te, które otrzymał w poprzednim sezonie. Oprócz lepszych warunków finansowych, zaproponowaliśmy umowę, która obowiązywałaby przez okres jednego roku. Sam zainteresowany zaakceptował te warunki i w piątkowe popołudnie pożegnaliśmy się dżentelmeńskim uściskiem dłoni - rozpoczyna.

Tymczasem dzień później portal 90minut.pl poinformował o transferze Rockiego do Kolejarza Stróże. - Nie ukrywam, że ta informacja mocno mnie zaskoczyła. W poniedziałkowy poranek pan Rocki czekał na mnie w biurze spółki, gdzie rozpoczęliśmy kolejne rozmowy. Z mojej strony wcześniej ustalone warunki zostały podtrzymane. Pan Rocki po raz drugi zapewnił mnie, że je akceptuje i dalej będzie grał w GKS Tychy. Na koniec spotkania poprosił o przygotowanie umowy do podpisu i zapewnił, że poinformuje o wyborze naszej oferty działaczy Kolejarza - tłumaczy Alina Sowa.

W poniedziałkowy wieczór doszło jednak do kolejnej i ostatecznej już zmiany decyzji Piotra Rockiego. Pomocnik stawił się na treningu Kolejarza Stróże. - Równocześnie pan Rocki telefonicznie poinformował mnie, iż zdecydował się na grę w Stróżach. Byłam przekonana, że tak doświadczony i obyty zawodnik uszanuje nasze ustalenia i złoży podpis pod umową z GKS. Wierzę, że zaproponowane warunki oraz ich dwukrotna akceptacja przez pana Rockiego pokazują czyste i poważne intencje klubu co do chęci przedłużenia kontraktu - kończy prezes Alina Sowa.

źródło: gkstychy.info

Przeczytaj również