Prezes "Cidrów": Górnik by nie spadł, gdyby miał Kompałę!
22.12.2009
Śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że to dzięki Adamowi Kompale Ruch znajduje się dziś na pozycji lidera II ligi, a wcześniej w cuglach wywalczył do niej awans. - Tu nie chodzi tylko o to, że ma największe umiejętności. Adam znakomicie wpływa też na drużynę. Jest wzorem dla pozostałych. Młodzież ma motywację do pracy, jak widzi takiego zawodnika, który "przegrał" całe życie w piłkę, włącznie z występami w ekstraklasie, a teraz dalej chce mu się grać na poziomie II ligi - raduje się prezes, bo sprowadzenie byłego króla strzelców ekstraklasy w istocie okazało się strzałem w "dziesiątkę".
"Kompi" od zaraz stał się liderem drużyny. Zaimponował przede wszystkim precyzyjnymi podaniami, przeglądem pola gry, czy w końcu ilością asyst. I nic dziwnego, że w Radzionkowie już teraz rozmyślają, co będzie za pół roku. - Siadamy do rozmów. Muszę wiedzieć, czy będzie w stanie nam dalej pomagać. Ma prawo być zmęczony. On nie będzie ściemniać. Tak samo Jacek Wiśniewski. To bardzo szczerzy ludzie - podkreśla Baran.
Kontrakt "Wiśni" również wygasa wraz z końcem obecnego sezonu. Szkielet radzionkowskiej drużyny tworzy jeszcze Piotr Gierczak. - Ale on jeszcze trochę "pociągnie" - zapewnia "sternik" beniaminka II ligi. Najwięcej niepewności dotyczy właśnie najstarszego Kompały.
- Jeśli okazałoby się, że Adam mówi "pas", to już musiałbym się rozglądać za jego następcą. Problem jednak w tym, że w 100 procentach zastąpić go będzie niezwykle trudno. To nieoceniony lider zespołu. Ja twierdzę, że gdyby Górnik miał Kompałę, nie spadłby z ekstraklasy. Wiem, to odważne słowa, ale jestem o tym przekonany. Takie samo zdanie mam na temat Jerzego Brzęczka. Pozbyli się go, ściągnęli dobrze zarabiających piłkarzy, którzy jednak w ogóle nie "pociągnęli" gry - twierdzi Baran.
"Kompi" od zaraz stał się liderem drużyny. Zaimponował przede wszystkim precyzyjnymi podaniami, przeglądem pola gry, czy w końcu ilością asyst. I nic dziwnego, że w Radzionkowie już teraz rozmyślają, co będzie za pół roku. - Siadamy do rozmów. Muszę wiedzieć, czy będzie w stanie nam dalej pomagać. Ma prawo być zmęczony. On nie będzie ściemniać. Tak samo Jacek Wiśniewski. To bardzo szczerzy ludzie - podkreśla Baran.
Kontrakt "Wiśni" również wygasa wraz z końcem obecnego sezonu. Szkielet radzionkowskiej drużyny tworzy jeszcze Piotr Gierczak. - Ale on jeszcze trochę "pociągnie" - zapewnia "sternik" beniaminka II ligi. Najwięcej niepewności dotyczy właśnie najstarszego Kompały.
- Jeśli okazałoby się, że Adam mówi "pas", to już musiałbym się rozglądać za jego następcą. Problem jednak w tym, że w 100 procentach zastąpić go będzie niezwykle trudno. To nieoceniony lider zespołu. Ja twierdzę, że gdyby Górnik miał Kompałę, nie spadłby z ekstraklasy. Wiem, to odważne słowa, ale jestem o tym przekonany. Takie samo zdanie mam na temat Jerzego Brzęczka. Pozbyli się go, ściągnęli dobrze zarabiających piłkarzy, którzy jednak w ogóle nie "pociągnęli" gry - twierdzi Baran.
Polecane
II liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów