Prezes BBTS-u: Mamy teraz czas na zbudowanie dobrej drużyny

20.05.2014
Miniony sezon siatkarski w Bielsku-Białej nie był do końca udany. Trzy zwycięstwa w rozgrywkach PlusLigi zanotował beniaminek, ekipa BBTS-u. To jednak dobra nauczka na przyszłość, co potwierdza w rozmowie z naszym portalem prezes Piotr Pluszyński.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
SportSlaski.pl: Sezon miniony dla BBTS-u nie był udany, bo tylko trzy wygrane mecze to wynik poniżej oczekiwań. Jakie jest pana spojrzenie na tę kwestię?
Piotr Pluszyński: Mamy po tym sezonie większy niesmak, niż PLPS. Władze rozgrywek do sprawy podchodzą bardzo racjonalnie. To, że nie spełniliśmy jednego z 12 kryteriów nie jest dramatem. Bardziej znaczący jest projekt, jaki chcemy zaprezentować na przyszły sezon i czy będzie on miał zabezpieczenie finansowe. Widać tu duży pragmatyzm władz ligi. Jeśli mówimy o kwestii finansowej, to owe gwarancje możemy wypełnić dzięki wsparciu władz miasta, w szczególności pana prezydenta Jacka Krywulta, który prócz środków z budżetu miasta swoim zaangażowaniem w rozwój siatkówki w Bielsku-Białej zachęcił również spółki miejskie do włączenia się w sponsoring klubu.

- Słów kilka o wspomnianym powyżej projekcie na przyszłość?
-
Chcemy dobrze wykorzystać czas, który mamy – w przeciwieństwie do poprzedniego sezonu – na zbudowanie drużyny gwarantującej odpowiedni poziom sportowy. Rozmowy zaczęliśmy już znacznie wcześniej, teraz nabierają one finalnego kształtu i w najbliższym czasie będziemy mogli zaprezentować zręby drużyny na nowy sezon. Pamiętajmy, że nie wszystko zależy od zawodników będących w sferze zainteresowania naszego klubu, bo mają też oni pewne zobowiązania wobec swoich aktualnych klubów.
Mówiąc o projekcie, chcemy wykorzystać doświadczenia, które nabyliśmy w minionym sezonie, a co za tym idzie podnieść poziom organizacyjny klubu, bo sportowy aspekt to oczywistość. Oczekiwania dobrych wyników są duże i z tym trzeba się liczyć. Zależy nam, aby dać motywację sponsorom, od głównego jakim jest miasto rozpoczynając. Nie możemy znów wystawiać na próbę cierpliwości osób, którym dobro bielskiej siatkówki jest bliskie i wspierają nasz klub.

- Co możemy już powiedzieć w kwestiach personalnych?
-
Niewiele. Nie chciałbym w tym momencie rozwodzić się odnośnie personaliów, bo z zawodnikami naszej kadry z minionego sezonu jeszcze nie rozmawialiśmy. Wolałbym wcześniej poinformować tych, którzy mają szukać sobie nowych klubów o takiej konieczności, a nie przekazywać to poprzez media.

- Najbliżej trenerskiej posady w BBTS-ie jest Piotr Gruszka. Mówi się o wzmocnieniu drużyny Grzegorzem Pilarzem czy Łukaszem Polańskim. Jak do tych medialnych doniesień ustosunkuje się prezes klubu?
-
Prowadzimy rozmowy z liczną grupą zawodników. Czasem jest to nasza inicjatywa, czasem zabiegi menadżerów. Od początku jesteśmy też w ścisłym kontakcie z trenerami, którzy przedstawili nam w jakiej konfiguracji oni widzą zespół BBTS-u. Niebawem odkryjemy większość kart, także w kontekście osoby trenera.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również