Prezes AZS-u: Mamy realne szanse, żeby napsuć krwi najlepszym
30.11.2010
W Częstochowie zadowolenie. AZS jest dziś wiceliderem PlusLigi. - Cieszymy się, choć ten wynik jakimś wielkim zaskoczeniem dla nas nie jest. Spodziewaliśmy się, że zespół będzie grał niezłą siatkówkę, ładną dla oka. Tym bardziej, że mamy tu mieszankę: z jednej strony dwójkę zawodników, którzy na stałe wpisali się w krajobraz częstochowskiej siatkówki, a więc Dawida Murka i Krzysztofa Gierczyńskiego, z drugiej - grono młodych, chociaż już ogranych na ligowych parkietach zawodników - zaznacza Konrad Pakosz.
- Dwa pierwsze mecze sezonu - u siebie z Bydgoszczą i w Olsztynie - stawiały może jakiś znak zapytania, czy ta drużyna została dobrze skompletowana, ale te ostatnie spotkania udowadniają, że trzeba było po prostu trochę czasu, aby się zgrać. Pamiętajmy też, że zawodnicy weszli w sezon z ogromną presją. Oczekiwania publiczności w Częstochowie zawsze są duże, do czego zespół już się jednak przyzwyczaja. Wygrane pojedynki z czołowymi ekipami poprzednich rozgrywek pokazują, że ta drużyna ma realny szanse, by napsuć krwi najlepszym - przekonuje prezes częstochowskiego klubu.
- Dwa pierwsze mecze sezonu - u siebie z Bydgoszczą i w Olsztynie - stawiały może jakiś znak zapytania, czy ta drużyna została dobrze skompletowana, ale te ostatnie spotkania udowadniają, że trzeba było po prostu trochę czasu, aby się zgrać. Pamiętajmy też, że zawodnicy weszli w sezon z ogromną presją. Oczekiwania publiczności w Częstochowie zawsze są duże, do czego zespół już się jednak przyzwyczaja. Wygrane pojedynki z czołowymi ekipami poprzednich rozgrywek pokazują, że ta drużyna ma realny szanse, by napsuć krwi najlepszym - przekonuje prezes częstochowskiego klubu.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia