Prejuce Nakoulma zostanie w Górniku? Prezydent się cieszy...

04.10.2013
Prejuce Nakoulma jest związany z Górnikiem Zabrze umową do końca bieżącego sezonu. Po zakończeniu rozgrywek będzie on mógł odejść z Zabrza za darmo, co dla klubu wiążę się ze stratą.
Górnik Zabrze Prejuce'a Nakoulmę kupował jako zawodnika przyszłościowego. Burkińczyk miał w Zabrzu się wypromować i przenieść się do ligi zachodniej, dając śląskiemu klubowi tak bardzo potrzebny zastrzyk gotówki. W ostatnich sezonach "Prezes" był kluczowym graczem "Trójkolorowych" i zwracał na siebie uwagę innych klubów. W Zabrzu jednak piłkarzowi tak się spodobało, że nie zamierzał odchodzić nigdzie indziej, niż na Zachód, a oferty - często finansowo bajońskie - pojawiały się głównie z Rosji.

Odrzucając opcję transferu do Tereka Groznego tego lata Nakoulma rozwścieczył działaczy Górnika. Wkrótce jednak sprawa ucichła, a piłkarz strzelił kilka ważnych bramek dla zajmującego fotel wicelidera zespołu. Włodarze klubu z Roosevelta podjęli z napastnikiem rozmowy o nowym kontrakcie, ale trudno spodziewać się, że strony osiągną porozumienie. Klub nie będzie też raczej skory do sprzedaży piłkarza zimą za grosze, bo na wiosnę zabrzanie mogą powalczyć o miejsce w europejskich pucharach.

- Pogodziłem się z tym, że Nakoulma zostanie z nami do czerwca. Jako kibic bardzo się cieszę. Mówimy o zawodniku, który wnosi do gry zespołu bardzo dużo - mówi w rozmowie ze "Sportem" Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent miasta Zabrze, które jest większościowym udziałowcem Górnika.

Miejski rajca nie ukrywa przy tym, że dla klubu to duża strata, bo pieniądze z transferu Nakoulmy miały wesprzeć nadszarpnięty budżet, w którym była wpisana kwota zysku na sprzedaży zawodników. Liczy przy tym, że klubowi uda się sprzedać Pawła Olkowskiego, który także znajduje się na liście życzeń kilku potencjalnych pracodawców.
Więcej w "Sporcie"!
źródło: Sport

Przeczytaj również