Prejuce Nakoulma w szatni Górnika opowiada... dowcipy o czarnoskórych

02.10.2012
- Z tak grającym "Prezesem", Górnik Zabrze pewnie wygrałby co najmniej dwa ze zremisowanych wcześniej spotkań - uważa Zygmunt Anczok, legenda zabrzańskiego klubu.
Jesień służy Nakoulmie. W poprzednim sezonie zawodnik Górnika najlepiej prezentował się w październiku i listopadzie. W Zabrzu liczą, że mecz ze Śląskiem Wrocław okaże się przełomowym i teraz również pokaże swoje wysokie umiejętności.

- Z tak grającym "Prezesem", Górnik pewnie wygrałby co najmniej dwa ze zremisowanych wcześniej spotkań. Zespół jest na dobrej drodze, by jeszcze długo nie przegrywać - Zygmunt Anczok, były piłkarz "Trójkolorowych".

- Trochę był "przybity". Wcześniej na treningach żartował, wszędzie go było pełno. Tej jesieni jakby nieco zgasł, ale też nie popadałbym ze skrajności w skrajność. Jak nie idzie, to trudno być zadowolonym - mówi osoba powiązana z Górnikiem. - Fajnie reagował trener. Cały czas dawał do zrozumienia, że jest drużynie potrzebny, a przebudzenie to kwestia czasu - dodaje.

Nakoulma bryluje nie tylko na boisku, ale też i w szatni. W "Sporcie" czytamy, że "Prezes" lubi opowiedzieć dowcip o czarnoskórych i głośno się z nich śmieje. Na podobne kawały, opowiedziane przez kolegów z drużyny, nie obraża się. - To superchłopak. Wnosi do szatni nie tylko jakość sportową, ale i towarzyską. Dobrze, że trafił - przyznaje Adam Danch.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również