Prejuce Nakoulma nie będzie grał w Tereku. Zrezygnował z transferu!

03.07.2013
- Daj Boże, żeby Prejuce dostał kiedykolwiek takie warunki w innym klubie, jakie oferował mu Terek, jednak sprawa jest zakończona - mówi Daniel Weber, menedżer Prejuce'a Nakoulmy.
W ostatnich dniach toczyły się intensywne negocjacje pomiędzy Nakoulmą a Terekiem Grozny. Rosjanie oferowali Górnikowi 1,25 miliona euro, więc zabrzanie byli chętni go sprzedać, jednak zawodnik nie był specjalnie zainteresowany. - Daj Boże, żeby Prejuce dostał kiedykolwiek takie warunki w innym klubie, jakie oferował mu Terek, jednak sprawa jest zakończona. Nie do końca rozumiem jego argumentację, ale takie prawo zawodnika – twierdzi w rozmowie z weszlo.com Daniel Weber, reprezentujący zawodnika.

To mocno utrudnia transfer, bo Terek był jednym z nielicznych klubów, który był w stanie zapłacić za reprezentanta Burkina Faso tak dużo. - Prejuce’owi marzy się liga francuska, a tam podatki poszły do góry, kluby liczą pieniądze, a na transfer do Paris Saint-Germain ani Monaco nie może liczyć… Fizycznie Nakoulma był w Tereku od niedzieli, bo najpierw poleciał w niedzielę na testy medyczne do rzymskiej kliniki, potem we wtorek przyjechał do Austrii na zgrupowanie zespołu, a to o czymś świadczy. Sygnał z jego strony był jasny. W zeszłym roku kategorycznie odrzucał możliwość wyjazdu do Rosji, teraz śmiejemy się przez łzy, że jest postęp, więc może będzie do trzech razy sztuka? Ale już na pewno nie z Terekiem. Ten temat jest definitywnie zakończony – kończy Weber.

Górnik jest zdecydowany sprzedać Nakoulmę tego lata. Zawodnikowi kontrakt przy Roosevelta kończy się za rok. To więc ostatnia szansa, by dobrze na nim zarobić.
źródło: weszlo.com/SportSlaski.pl

Przeczytaj również