Prejuce Nakoulma chce w piątek coś udowodnić kibicom. Co dokładnie?

14.08.2012
Tak tłoczno na prezentacji Górnika Zabrze jeszcze nie było. Na scenie "Śląskiego Rancho" pojawiło się kilkadziesiąt osób. Kibice poznali nie tylko piłkarzy, ale też zawodników NMC Powen i piłkarki KKS-u.
Prezentacje sportowców poprzedzone były częścią artystyczną - występem zespołu Blues Experience oraz pokazu freestyle'u piłkarskiego w wykonaniu Flow Style. Preferujący sportowy tryb życia kibice mogli pograć w piłkę ręczną, a najmłodsi wziąć udział w turnieju piłkarskim. Starsi sympatycy zabrzańskich drużyn chętnie spędzali czas w ogródku piwnym.

Pierwsze na scenie zaprezentowały się piłkarki KKS-u. Tuż po paniach na scenę weszli zawodnicy NMC Powen Zabrze. O co powalczą szczypiorniści w tym sezonie? - Przed startem rozgrywek każdy oczywiście gra o mistrzostwo Polski - uśmiechnął się trener Bogdan Zajączkowski. - Żebyśmy rozegrali jak najwięcej takich meczów, jak z Vive Kielce - dodał, już na poważnie. Przypomnijmy, że zabrzanie byli jedyną ekipą w lidze, która pokonała ten zespół w rundzie zasadniczej.

Najbardziej wyczekiwaną osobą w zespole NMC był oczywiście Patryk Kuchczyński - nowy zawodnik i aktualny reprezentant Polski. Ten transfer jest najlepszym dowodem na to, że w Zabrzu tworzy się bardzo ciekawa drużyna, która, kto wie, może szybciej osiągnie sukcesy, niż Górnik. Pierwszy mecz podopiecznych Zajączkowskiego 8 września.

Najgłośniej było oczywiście podczas prezentacji piłkarzy Adama Nawałki. Po raz pierwszy kibicom przedstawili się m.in. Wojciech Łuczak, Przemysław Oziębała czy Seweryn Gancarczyk. - Z dużymi nadziejami podpisywaliśmy kontrakty z nowymi piłkarzami. Liczę, że będą godnymi zastępcami tych, którzy odeszli. A będzie to bardzo trudne. Michał Pazdan, Adam Marciniak byli bardzo ważnymi ogniwami tego zespołu - przyznał szkoleniowiec.

Czego dowiedzieliśmy się od piłkarzy? Adam Danch zdradził, że jego niedawno narodzonym dzieckiem zajmują się głównie żona i teściowa, więc o formę obrońcy można być spokojnym. Prejuce Nakoulma podkreślił, że w Zabrzu czuje się znakomicie i... udowodni to już w piątek. Dwukrotnie pojawił się wątek portugalski.

Łukasz Skorupski przypomniał anegdotę o jego słynnym stwierdzeniu: "Spokojnie, jo to chyca", które wypowiedział chwilę przed tym, gdy po czerwonej kartce dla podstawowego golkipera wszedł do bramki w trakcie meczu Portugalia - Polska i na "dzień dobry" obronił rzut karny. Kilka minut później kibice usłyszeli język Luisa Figo i Cristiano Ronaldo, ponieważ po portugalsku publiczność pozdrowił Antoni Łukasiewicz, mający za sobą występy w UD Leiria.

Impreza zakończyła się... śpiewająco. Najpierw na scenie pojawili się przedstawiciele stowarzyszenia kibiców, którzy odebrali symboliczną koszulkę z numerem 12 - przy asyście chóralnych śpiewów publiki i odpalonej pirotechniki. Następnie wszyscy zgromadzeni odśpiewali "sto lat" niedawnej solenizantce - prezydent Zabrza Małgorzacie Mańce-Szulik. Na koniec na scenie zaprezentował się Jacek Stachursky - prywatnie sympatyk "Trójkolorowych".
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również