Pożegnanie z honorem
04.03.2010
ZAKSA we Włoszech przegrała 3-0 i trudno było żywić nadzieję, że kędzierzynianom uda się odrobić straty z tak doświadczonym rywalem, jak Copra Piacenza. - Mieliśmy dwa zadania na ten mecz. Wygrać i postarać się o niespodziankę i awans. Niestety osiągnęliśmy tylko połowiczny cel. Fajnie, że zwyciężyliśmy, bo to było na pewno dobre widowisko dla kibiców, ale nie możemy być zadowoleni z całej rywalizacji z Piacenzą, bo to oni awansowali, nie my - zaznacza Michał Masny, rozgrywający kędzierzynian.
Mimo braku awansu ZAKSA pokazała jednak siatkówkę na wysokim poziomie. - O awansie zadecydowało już spotkanie we Włoszech, zagraliśmy tam po prostu źle. Mieliśmy ciężkie zadanie, bo trudno wygrać z takim zespołem bez straty seta. Mimo wszystko cieszę się, że pozytywnie zakończyliśmy nasze tegoroczne występy w rozgrywkach pucharowych, bo takie mecze z utytułowanymi rywalami zawsze są prestiżowe - podkreśla Krzysztof Stelmach.
Mimo braku awansu ZAKSA pokazała jednak siatkówkę na wysokim poziomie. - O awansie zadecydowało już spotkanie we Włoszech, zagraliśmy tam po prostu źle. Mieliśmy ciężkie zadanie, bo trudno wygrać z takim zespołem bez straty seta. Mimo wszystko cieszę się, że pozytywnie zakończyliśmy nasze tegoroczne występy w rozgrywkach pucharowych, bo takie mecze z utytułowanymi rywalami zawsze są prestiżowe - podkreśla Krzysztof Stelmach.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia