Powtórzą wyczyn sprzed 20 lat? Dopóki piłka w grze...
30.05.2014
Najbliższy rywal Górnika Zabrze, to były klub obrońcy śląskiej drużyny, Rafała Kosznika. - Spędziłem w Lechii Gdańsk trzy wspaniałe lata, awansowaliśmy w tym czasie do ekstraklasy - wspomina defensor. Teraz jednak na boisku nie będzie sentymentów. "Trójkolorowi" powalczą o trzecie miejsce w lidze.
- To było kiedyś. Teraz gram w Górniku i za niego oddaję serce. Sentymentów nie będzie. Musimy wygrać, bo mamy szanse na dobre miejsce - przyznaje Kosznik. Jeszcze miesiąc temu mało kto przypuszczał, że zabrzanie będą walczyć o podium ekstraklasy do samego końca. - Po rundzie zasadniczej nie dawano nam większych szans na fajny wynik, a przy odrobinie szczęściu możemy zająć trzecią pozycję - mówi obrońca.
Tym szczęściem dla Górnika będzie zwycięstwo Pogoni Szczecin w Chorzowie. To drugi z niezbędnych warunków, by zabrzanie mogli świętować pierwsze podium w ekstraklasie od... 1994 roku. - Dopóki piłka w grze, każdy scenariusz jest możliwy. My będziemy chcieli wygrać i godnie pożegnać się z kibicami. Co zrobi Ruch to drugorzędna sprawa i od nas niezależna - podkreśla Kosznik.
- To było kiedyś. Teraz gram w Górniku i za niego oddaję serce. Sentymentów nie będzie. Musimy wygrać, bo mamy szanse na dobre miejsce - przyznaje Kosznik. Jeszcze miesiąc temu mało kto przypuszczał, że zabrzanie będą walczyć o podium ekstraklasy do samego końca. - Po rundzie zasadniczej nie dawano nam większych szans na fajny wynik, a przy odrobinie szczęściu możemy zająć trzecią pozycję - mówi obrońca.
Tym szczęściem dla Górnika będzie zwycięstwo Pogoni Szczecin w Chorzowie. To drugi z niezbędnych warunków, by zabrzanie mogli świętować pierwsze podium w ekstraklasie od... 1994 roku. - Dopóki piłka w grze, każdy scenariusz jest możliwy. My będziemy chcieli wygrać i godnie pożegnać się z kibicami. Co zrobi Ruch to drugorzędna sprawa i od nas niezależna - podkreśla Kosznik.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów