Powrót króla! Igor Angulo uratował remis

29.07.2018
To nie był dobry mecz w wykonaniu Górnika Zabrze. Gospodarze popełniali dużo błędów i mieli dużo szczęścia, że Wisła Płock była dzisiaj nieskuteczna. Kwadrans przed końcem remis uratował Igor Angulo.
Norbert Barczyk/Press Focus
Podobnie jak to było w meczu 1. kolejki z Koroną Kielce, w wyjściowej "11" doszło do kilku zmian. Odpoczywał hiszpański atak, na ławce zaczął też Przemysław Wiśniewski, więc parę stoperów tworzyli Dani Suarez i Michał Koj. Pierwsze pół godziny do zapomnienia - Górnik oddał piłkę gościom, a ci w ataku pozycyjnym nie spisywali się najlepiej i naprawdę nieliczne próby . Gra ożywiła się dopiero w ostatnim kwadransie przed przerwą, przy okazji... pierwszego celnego strzału.

Z lewej strony Giorgi Merebashvili ograł Kacpra Michalskiego i dośrodkował w pole karne. Na piątym metrze głową uderzył Nicola Varela, jednak Tomasz Loska zdołał odbić piłkę nogami. Dobijać miał już Ricardinho, ale świetnie zachował się Dani Suarez, który wślizgiem uratował zabrzan. W końcu ruszył też Górnik. Najpierw zza pola karnego niecelnie strzelił Szymon Żurkowski, a chwilę później było groźnie po szybkiej kontrze. Daniel Smuga skutecznie powalczył o piłkę na prawym skrzydle i podał w pole karne, gdzie ponownie gola próbował zdobyć Żurkowski, lecz bezskutecznie. Zabrzanie w pierwszej połowie nie oddali ani jednego celnego strzału...

Druga połowa rozpoczęła się od gola dla gości. Po stracie w środku pola, Wisła ruszyła lewym skrzydłem. Mateusz Szwoch bardzo dobrze zagrał w pole karne, gdzie fatalnie spisali się obrońcy. Nie tylko nikt nie przeciął zagrania, ale też nikt nie upilnował Ricardinho, który z pięciu metrów wpakował piłkę do siatki. Chwilę później... mało brakowało, by Górnik stracił gola podobnego do tego z meczu Polska - Senegal na mundialu. Koj za słabo zagrał w kierunku Loski, ten wyszedł z bramki i co prawda zdążył podbiec do piłki przed rywalem, ale... skiksował, przez co blisko podwyższenia był Ricardinho. Swój błąd naprawił jednak Koj, atakując wślizgiem. Ekipa z Płocka prezentowała się znacznie lepiej od gospodarzy i nic nie zapowiadało tego, by coś się miało zmienić. Górnik ma jednak Igora Angulo.

Z lewej strony o piłkę z Cezarym Stefańczykiem walczył Adrian Gryszkiewicz. Obrońca przy linii końcowej zdołał zacentrować w pole karne w kierunku hiszpańskiego napastnika, który przyjął futbolówkę, a następnie lewą nogą skierował ją do siatki. To pierwsze trafienie Hiszpana w tym sezonie. Chwilę później Wisła ponownie mogła objąć prowadzenie, ale Szwoch w sytuacji sam na sam z Loską strzelił nad poprzeczką.

W końcówce Górnik powalczył jeszcze o drugą bramkę, ale więcej goli już nie było. Po dwóch kolejkach Lotto Ekstraklasy zabrzanie mają na koncie dwa punkty.

Górnik Zabrze - Wisła Płock 1:1 (0:0)
0:1 - Ricardinho, 46'
1:1 - Angulo, 75'

Górnik: Loska - Michalski (51' Jimenez), Suarez, Koj, Gryszkiewicz - Ambrosiewicz, Matuszek, Żurkowski, Ryczkowski (51' Angulo) - Smuga (70' Nowak), Urynowicz. Trener: Marcin Brosz.

Wisła: Dahne - Stefańczyk, Uryga, Dźwigała, Warcholak - Furman, Szymański - Merebashvili (81' Łukowski), Szwoch, Varela - Ricardinho (68' Angielski). Trener: Dariusz Dźwigała.

Sędziował Tomasz Musiał (Kraków).

Widzów: 11 974.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również