Poważna kontuzja Bonina, złamana noga piłkarza Lecha...

25.10.2010
Grzegorz Bonin w spotkaniu z Lechem Poznań naderwał więzadła strzałkowe. Na razie nie wiadomo jak długo potrwa przerwa w grze. Adam Nawałka za uraz obwinia zły stan murawy przy Roosevelta.
Grzegorz Bonin wytrzymał na boisku trochę ponad pół godziny. - Mam duży żal, że murawa nie była przygotowana do zawodów. Jeśli zawodnicy łapią kontuzję, to jest to problem. Mam nadzieję, że w przyszłości zostaną wprowadzone zmiany - powiedział po meczu trener Górnika, Adam Nawałka. - Stopa Grześka jest bardzo podkręcona. Nie wiadomo, jak długo będzie musiał czekać na kolejny występ - poinformował szkoleniowiec.

Ze zdaniem Nawałki zgadzał się trener gości, Jacek Zieliński. - Nie widziałem jeszcze tak słabego boiska na Górniku. A dosyć często tu grałem - przyznał. Nie tylko murawa sprawiła kłopot organizatorom. Spotkanie opóźniło się o kilka minut, ponieważ były problemy z jedną z siatek powieszonych na bramce.

Za Bonina na boisko wszedł Daniel Sikorski, który zaliczył nie najgorszy występ. Stworzył sobie kilka sytuacji, jednak bramki nie zdobył. - Zabrakło trochę szczęścia. Najważniejsze jednak, że wygraliśmy. Walczyliśmy do upadłego, tak jak w ostatnim meczu - chwalił były piłkarz rezerw Bayernu Monachium.

Dodajmy, że wczoraj z boiska w Zabrzu do szpitala ambulansem przewieziony został Kamil Drygas. Młody pomocnik Lecha złamał kość piszczelową. Czeka go długi powrót do pełni zdrowia.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również