Potwierdziły się obawy Wieczorka, ale są dobre wieści w sprawie kapitana

26.08.2013
- Przerwa w grze Jarosława Wieczorka będzie dłuższa. Nie wiem jednak, ile dokładnie może ona potrwać. Mądrzejsi będziemy po rezonansie magnetycznym, na który uda się jutro - informuje lekarz klubowy ROW-u.
Wczorajsze spotkanie z Flotą źle ułożyło się dla Jarosława Wieczorka. Jak mówił dla naszego portalu, po jednym z wyskoków upadł dość nienaturalnie i poczuł ból. Nie był w stanie kontynuować gry. - Obawiam się, że to poważna kontuzja - przyznał pomocnik beniaminka I ligi.

- Rzeczywiście, to dość poważny uraz. Przerwa w grze Jarosława Wieczorka na pewno będzie dłuższa. Nie wiem jednak, ile dokładnie może ona potrwać. Mądrzejsi będziemy po rezonansie magnetycznym, na który uda się jutro do Tychów  - informuje klubowy lekarz ROW-u, dr Ryszard Zakrzewski, który dziś oglądał kolano pechowca.

- Jarek skręcił staw kolanowy prawej nogi. Pojawił się w nim duży krwiak, ale dość dużo krwi już zeszło - dodaje medyczny opiekun I-ligowca.

Z rybnickiego obozu napływają też jednak dobre informacje. Kapitan Kamil Kostecki, który od początku sezonu miał kłopoty ze stawami skokowymi i na murawie spędził zaledwie 29 minut, jest bliski powrotu do gry. - W przypadku Kamila wszystko przebiega bardzo dobrze. Powoli wchodzi w trening - przekazuje dobre wieści dr Zakrzewski. Czy "Kostek" będzie mógł znaleźć się w kadrze ROW-u już na piątkowy mecz z Sandecją? - O tym zadecyduje trener, ale ja nie widzę przeciwwskazań - odpowiada lekarz.
autor: Michał Knura

Przeczytaj również