Potężny obiekt, puste trybuny i słaba gra!
04.11.2016
Pomimo tego, że obiekt przy Gliwickiej jest jednym z największych w drugiej lidze, to wymiary murawy należą do najmniejszych. Dodatkowo garstka kibiców i tak naprawdę puste trybuny robiły przygnębiające wrażenie.
Równie słaba była gra obu zespołów w pierwszej połowie. Już w pierwszej akcji meczu Siarce należał się rzut karny, ale arbiter spotkania - Krzysztof Korycki z Warszawy - nie zareagował na ewidentny faul obrońcy z Rybnika. Jeszcze na początku meczu groźną akcję zakończoną strzałem Pawła Polaka przeprowadzili gospodarze...i na pierwszą połowę to tyle, nic więcej godnego odnotowanie się nie działo!
Po zmianie stron gra się ożywiła, ale zasługa w tym głównie gości z Tarnobrzegu. Na samym początku drugiej części gry Siarce znów należał się rzut karny - po zagraniu piłki ręką przez Pawła Jaroszewskiego - ale sędzia na całą sytuację pozostał niewzruszony. Pięć minut później ten sam defensor z Rybnika sfaulował w polu karnym Dawidowicza, ale rozjemca z Warszawy nie podyktował jedenastki. Siarka w końcu dopięła swego i za sprawą Marcina Stefanika wyszła na prowadzenie. Trzy minuty później po faulu na Hubercie Tomalskim Korycki w końcu podyktował rzut karny, ale z tego pojedynku zwycięsko wyszedł Daniel Kajzer. Siarkowcy nie pozwolili na zbyt wiele gospodarzom i rybniczanie pomimo starań w końcówce spotkania - strzały Siwka i Kołeckiego - nie doprowadzili do wyrównania.
ROW 1964 Rybnik - Siarka Tarnobrzeg 0:1 (0:0)
0:1 - Marcin Stefanik 65'
ROW Rybnik: Kajzer - Jaroszewski, Bober, Slisz, Muszalik - Siwek (79 Popiela), Gojny, Polak (82 Drozdowski) - Koch (70 Kołeczko), Balul - Spratek (60 Gładkowski).
Siarka: Dybowski - Grzesik, Waleńcik, Sylwestrzak, Dawidowic - Stefanik, Stromecki, Płatek (90+1 Szewc) - Tomalski, Koczon (90+4 Przewoźnik) - Żebrakowski (63 Ropski).
Żółta kartka: Jaroszewski (ROW)
Sędziował: Krzysztof Korycki (Warszawa)
Widzów: 150
Równie słaba była gra obu zespołów w pierwszej połowie. Już w pierwszej akcji meczu Siarce należał się rzut karny, ale arbiter spotkania - Krzysztof Korycki z Warszawy - nie zareagował na ewidentny faul obrońcy z Rybnika. Jeszcze na początku meczu groźną akcję zakończoną strzałem Pawła Polaka przeprowadzili gospodarze...i na pierwszą połowę to tyle, nic więcej godnego odnotowanie się nie działo!
Po zmianie stron gra się ożywiła, ale zasługa w tym głównie gości z Tarnobrzegu. Na samym początku drugiej części gry Siarce znów należał się rzut karny - po zagraniu piłki ręką przez Pawła Jaroszewskiego - ale sędzia na całą sytuację pozostał niewzruszony. Pięć minut później ten sam defensor z Rybnika sfaulował w polu karnym Dawidowicza, ale rozjemca z Warszawy nie podyktował jedenastki. Siarka w końcu dopięła swego i za sprawą Marcina Stefanika wyszła na prowadzenie. Trzy minuty później po faulu na Hubercie Tomalskim Korycki w końcu podyktował rzut karny, ale z tego pojedynku zwycięsko wyszedł Daniel Kajzer. Siarkowcy nie pozwolili na zbyt wiele gospodarzom i rybniczanie pomimo starań w końcówce spotkania - strzały Siwka i Kołeckiego - nie doprowadzili do wyrównania.
ROW 1964 Rybnik - Siarka Tarnobrzeg 0:1 (0:0)
0:1 - Marcin Stefanik 65'
ROW Rybnik: Kajzer - Jaroszewski, Bober, Slisz, Muszalik - Siwek (79 Popiela), Gojny, Polak (82 Drozdowski) - Koch (70 Kołeczko), Balul - Spratek (60 Gładkowski).
Siarka: Dybowski - Grzesik, Waleńcik, Sylwestrzak, Dawidowic - Stefanik, Stromecki, Płatek (90+1 Szewc) - Tomalski, Koczon (90+4 Przewoźnik) - Żebrakowski (63 Ropski).
Żółta kartka: Jaroszewski (ROW)
Sędziował: Krzysztof Korycki (Warszawa)
Widzów: 150
Polecane
II liga