Postęp już widoczny. Rywal chwali piłkarzy Górnika

28.01.2017
- Górnik grał swoją piłkę, ma bardzo dobrze przygotowanych siłowo zawodników. To był dla nas ciężki przeciwnik, który był dużo lepszy z piłką i zawsze był o krok, dwa przed nami - powiedział po sparingu z zabrzanami trener Fastavu Zlin, Bohumil Panik.
Łukasz Laskowski/Press Focus
W swoim drugim tegorocznym sparingu Górnik Zabrze przegrał z czwartą drużyną czeskiej ekstraklasy, ale wcale nie był słabszy od Fastavu Zlin. Zwłaszcza po przerwie "Trójkolorowi" pokazali się z dobrej strony. - Druga połowa pod nasze dyktando. Cieszy to, że jest progres. To drugi sparing, a już są postępy. Z tego trzeba się cieszyć. Przy bramce  był spalony, ale w lidze też się tak może zdarzyć. Musimy unikać takich sytuacji - powiedział Szymon Matuszek.

- Fajnie, że możemy zmierzyć się z takimi drużynami i zobaczyć, w jakim miejscu jesteśmy. Mieliśmy w składzie dużo młodych zawodników, paru chłopaków ma kontuzje. Myślę, że styl nie był zły. Kto widział mecz, ten może powiedzieć, że bramkę straciliśmy z ewidentnego spalonego. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji - skomentował zawodnik Górnika.

- Spalony? Nie wiem, zobaczymy na wideo - przyznał trener gospodarzy, Bohumil Panik. Szkoleniowiec Czechów jest bardzo dobrze znany w Polsce - w naszym kraju prowadził Lecha Poznań, Pogoń Szczecin i Miedź Legnica. On również uważa, że zabrzanie rozegrali dobre spotkanie. - Górnik grał swoją piłkę, ma bardzo dobrze przygotowanych siłowo zawodników. To był dla nas ciężki przeciwnik, który był dużo lepszy z piłką i zawsze był o krok, dwa przed nami. Tu mógł być remis - przyznał.

- Górnik to jest dobra marka w Polsce, ale i u nas. Bardzo cieszę się, że przyjechał do mojego miasta. Jestem bardzo zadowolony z tego meczu - stwierdził Panik.
źródło: SportSlaski.pl / GórnikTV

Przeczytaj również