Porażka z Wigrami to nie jedyny dramat. Co z Plizgą?!

21.09.2016
O tym dniu w Zabrzu będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Górnik nie tylko w słabym stylu odpadł z Pucharu Polski, ale też stracił Dawida Plizgę. Pierwsze wiadomości nie są dobre...
Norbert Barczyk/Press Focus
- Zdajemy sobie sprawę, że gra nie była taka, jaką planowaliśmy. Chcieliśmy grać do przodu, ale piłka wracała na naszą połowę i nadziewaliśmy się na kontry. Akcje nie były płynne, to powodowało, że nie stwarzaliśmy sytuacji, które można było zamienić na bramki - wyliczał błędy swojej drużyny trener Marcin Brosz.

Górnik często uderzał z dalszej odległości, ale robił to bardzo nieudolnie, o czym świadczą statystyki. - W przerwie wszedł Aleksander Kwiek, z myślą, że szansą dla nas są strzały z dystansu. Później wszedł kolejny ofensywny zawodnik (Igor Angulo - przyp. red.), ale nie przyniosło to takich efektów, jakich oczekiwaliśmy. Widać, ile dzisiaj znaczą dla nas Angulo, Ledecky, Nowak i Plizga - przyznał szkoleniowiec zabrzan.

Dwaj pierwsi nie są jeszcze w stanie zagrać na pełnych obrotach trzech spotkań w ciągu tygodnia, Konrad Nowak leczy groźną kontuzję, a Plizga zapewne wypadnie ze składu. Zawodnik opuścił boisko z urazem już po nieco ponad 20 minutach gry. Pierwsze sygnały o stanie zdrowia nie są dobre.

- Czekamy na diagnozę, ale uraz może okazać się poważny - przekazał po meczu Brosz.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również