Pomocnik tyszan: Po odejściu Rockiego w szatni jest... dużo ciszej
13.07.2013
Czy to oznacza, że Małkowski cieszy się z odejścia Rockiego? - "Cieszę się" to złe sformułowanie. Wybrał Kolejarza Stróże. Tak to już jest w życiu piłkarza. Została jednak drużyna i choć w szatni jest teraz znacznie ciszej, to w dalszym ciągu stanowimy zespół, w którym następuje nowy podział ról. Chciałbym, żeby mnie przypadła rola wykonawcy rzutów wolnych - ma nadzieję piłkarz.
Małkowski niedawno podpisał nowy, ale tylko roczny kontrakt. - Jeszcze nie potrzebuję stabilizacji. Roczny kontrakt zaproponowany przez klub traktuję jako mobilizację, bo nie mogę spocząć na laurach, cały czas muszę pracować, żeby się rozwijać. A jeżeli pokażę się na boisku z najlepszej strony, to wtedy o nowy kontrakt będę spokojny. Po poprzednim sezonie, który z powodu kontuzji nie był dla mnie tak udany, jak sobie wymarzyłem, pojawiły się oferty z innych I-ligowych klubów, ale na tym samym szczeblu nie chciałem zmieniać drużyny. Menedżer wspominał o testach w ekstraklasie, ale uważam, że miejsce w wyższej lidze trzeba sobie wywalczyć dobrą grą podczas sezonu. Jeżdżenie na treningi i gra w sparingach raczej niczego dobrego nie przynosi - twierdzi.
Umowę podpisał jednak dopiero w czwartek. - Rozmowy na temat nowego kontraktu rozpoczęły się już pod koniec poprzedniego sezonu, więc byłem spokojny. Czekałem tylko na dzień, w którym zostanę poproszony o złożenie podpisu pod umową. Dlatego spokojnie mogłem po ostatnim meczu zająć się przygotowaniami do sesji na AWF Katowice, a potem spędziłem tydzień z dziewczyną w Barcelonie - kończy.
Małkowski niedawno podpisał nowy, ale tylko roczny kontrakt. - Jeszcze nie potrzebuję stabilizacji. Roczny kontrakt zaproponowany przez klub traktuję jako mobilizację, bo nie mogę spocząć na laurach, cały czas muszę pracować, żeby się rozwijać. A jeżeli pokażę się na boisku z najlepszej strony, to wtedy o nowy kontrakt będę spokojny. Po poprzednim sezonie, który z powodu kontuzji nie był dla mnie tak udany, jak sobie wymarzyłem, pojawiły się oferty z innych I-ligowych klubów, ale na tym samym szczeblu nie chciałem zmieniać drużyny. Menedżer wspominał o testach w ekstraklasie, ale uważam, że miejsce w wyższej lidze trzeba sobie wywalczyć dobrą grą podczas sezonu. Jeżdżenie na treningi i gra w sparingach raczej niczego dobrego nie przynosi - twierdzi.
Umowę podpisał jednak dopiero w czwartek. - Rozmowy na temat nowego kontraktu rozpoczęły się już pod koniec poprzedniego sezonu, więc byłem spokojny. Czekałem tylko na dzień, w którym zostanę poproszony o złożenie podpisu pod umową. Dlatego spokojnie mogłem po ostatnim meczu zająć się przygotowaniami do sesji na AWF Katowice, a potem spędziłem tydzień z dziewczyną w Barcelonie - kończy.
Polecane
I liga