Pomocnik Ruchu: Z Cichej odchodzę. GieKSa? Coś o tym czytałem
29.06.2010
Na razie jednak żadnej propozycji z Bukowej nie ma. Mało tego. - Ze strony GKS-u nikt w ogóle ze mną nie rozmawiał. Tylko czytałem, że ponoć jest taki temat - przyznaje sam zainteresowany. - Jeśli dojdzie do jakichś konkretów, to jak najbardziej jestem "na tak". Słyszałem, że do GieKSy ma trafić też Grzesiek Goncerz. Myślę, że nie musielibyśmy nawet walczyć między sobą o miejsce w składzie. Znalazłoby się ona dla nas obydwu - uśmiecha się Feruga.
Ale to tylko w sferze spekulacji. Faktem jest natomiast, że z Chorzowa 22-latek na pewno odejdzie. - Jestem po rozmowie z Mirosławem Mosórem, dyrektorem sportowym klubu. Wiem, że jesienią dla "Niebieskich" występować nie będę. Jakoś nie mam szczęścia, żeby się tu przebić. A ja jestem w takim wieku, że muszą już grać regularnie. Dlatego czeka mnie wypożyczenie albo transfer definitywny. Ile trzeba by za mnie zapłacić? Nie wiem. Na pewno wtedy, gdy przychodziłem do Chorzowa, byłem więcej wart niż teraz - podkreśla młody pomocnik, którego wiąże z Ruchem jeszcze 2,5-roczna umowa.
Przypomnijmy, że Feruga rundę wiosenną spędził na wypożyczeniu w GKS-ie Tychy. W barwach II-ligowca wystąpił w 13 spotkaniach i strzelił jedną bramkę.
Ale to tylko w sferze spekulacji. Faktem jest natomiast, że z Chorzowa 22-latek na pewno odejdzie. - Jestem po rozmowie z Mirosławem Mosórem, dyrektorem sportowym klubu. Wiem, że jesienią dla "Niebieskich" występować nie będę. Jakoś nie mam szczęścia, żeby się tu przebić. A ja jestem w takim wieku, że muszą już grać regularnie. Dlatego czeka mnie wypożyczenie albo transfer definitywny. Ile trzeba by za mnie zapłacić? Nie wiem. Na pewno wtedy, gdy przychodziłem do Chorzowa, byłem więcej wart niż teraz - podkreśla młody pomocnik, którego wiąże z Ruchem jeszcze 2,5-roczna umowa.
Przypomnijmy, że Feruga rundę wiosenną spędził na wypożyczeniu w GKS-ie Tychy. W barwach II-ligowca wystąpił w 13 spotkaniach i strzelił jedną bramkę.
Polecane
Ekstraklasa