Pomocnik Ruchu potwierdza zainteresowanie GieKSy i jest "na tak"

23.06.2010
Bardzo możliwe, że Grzegorz Goncerz znów zagra w GKS-ie Katowice. Pierwsze rozmowy w tej sprawie już były. - Jeśli odejdę z Ruchu Chorzów, to GieKSa ma pierwszeństwo - zapewnia 22-latek.
Grzegorz Goncerz zbyt dużych szans na regularne występy w Ruchu Chorzów nie ma. W kolejce do miejsca na prawym skrzydle jest dopiero trzeci, po Wojciechu Grzybie i Damianie Świerblewskim. Pozycja tej dwójki jest tak mocna, że na wiosnę "Gonzo" rozegrał w ekstraklasie ledwie pięć... minut. Dlatego nawet kontrakt, jaki obowiązuje go na Cichej jeszcze przez pół roku, wielką przeszkodą nie jest. I tutaj pojawia się temat GKS-u Katowice.

- Wiem, że były już w tej sprawie jakieś rozmowy, ale żadna oficjalna oferta jeszcze się nie pojawiła - informuje Goncerz, którego na Bukowej świetnie znają. Występował tam na wypożyczeniu przez cały 2009 rok, będąc jednym z najlepszych zawodników zespołu.

Szybko zyskał sobie wtedy sympatię fanów GieKSy. Ci powrót 22-latka przyjęliby z zadowoleniem. - Miło mi to słyszeć. W końcu gra się dla kibiców - podkreśla Goncerz. Odwdzięcza się też od razu pewną deklaracją. - Jeśli stanie się tak, że opuszczę Ruch, to właśnie GKS będzie miał pierwszeństwo. Doskonale pamiętam, że to w Katowicach dano mi jak do tej pory największą szansę. Jestem za to wdzięczny - przekonuje.

A Ruch? - Nawet gdybym odszedł, to zawsze powiem, że miejsce w kadrze trzeciej siły ekstraklasy to była dla mnie naprawdę duża sprawa. Wielkiego udziału w tym sukcesie nie miałem, ale już samo obserwowanie tak dobrych piłkarzy sporo mi dało - uważa "Gonzo".
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również