Pomocnik Górnika Zabrze: Wiadomo, że sytuacja jest trudna

15.12.2012
- Mamy pięć punktów straty do Legii. To nie jest przepaść. Trzeba z nią wygrać i już będą dwa - mówi Aleksander Kwiek, pomocnik Górnika, który nie ukrywa, że finansowo klub wygląda gorzej niż sportowo.
Bardzo prawdopodobne odejście Arkadiusza Milika dla zawodników Górnika oznacza nie tylko osłabienie składu, ale też... poprawę sytuacji w klubie. Czy da się o tym nie myśleć? - Przecież nie powiem, że nie. Wiadomo, że sytuacja jest trudna. Chcielibyśmy w końcu dostać zaległe pieniądze oraz na bieżąco mieć wypłaty. Z drugiej strony nigdy na boisku nie pokazaliśmy, że kłopoty finansowe mają wpływ na naszą grę. Z czystym sumieniem możemy spojrzeć w lustro - twierdzi Kwiek.

A jak drużyna odczuje piłkarsko stratę Milika? - Skoro strzelił siedem goli w rundzie, to na pewno stracilibyśmy dobrego piłkarza. Przypomnę jednak, że kiedyś latem odeszli Jeż, Sikorski i Bonin, a bez nich wcale nie graliśmy gorzej. Teraz mogą nas czekać podobne straty, ale nie odważę się powiedzieć, jak to wpłynie na naszą grę. Może Arek okaże się nie do zastąpienia, a może "wypali" ktoś inny - zastanawia się pomocnik.

Niezależnie od tego, zabrzanie mają zamiar walczyć o mistrzostwo Polski. - A czy to nie jest realne? Mamy pięć punktów straty do Legii Warszawa. To nie jest przepaść. Trzeba z nią wygrać i już będą tylko dwa - kończy Aleksander Kwiek.
źródło: Sport

Przeczytaj również