Pomocnik Górnika Zabrze: Dawno nie miałem tak udanej rundy
27.12.2010
Kwiek wiosnę kończącego się roku spędził w Odrze Wodzisław. Wtedy grającej jeszcze w ekstraklasie. I chociaż cel drużyny, jakim było utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, nie został zrealizowany, to jednak pomocnik jest zadowolony ze swojej postawy. - Za trenera Marcina Brosza miałem niezłą formę. Cieszę się, że udało mi się ją później utrzymać. Mimo tego że Odra nie utrzymała się w lidze, mogłem być zadowolony z mojej gry - wspomina piłkarz.
W przerwie między sezonami Kwiekiem zainteresowane były dwa kluby. Wydawało się, że swoją karierę będzie kontynuował w Ruchu Chorzów, w którym był już nawet po testach medycznych. Do gry wkroczył nieoczekiwanie Górnik, który przekonał blisko 28-letniego zawodnika do reprezentowania trójkolorowych barw. - Łączyliśmy z nim najwięcej nadziei. Możemy uczciwe powiedzieć, że nie zawiódł - ocenia prezes Łukasz Mazur.
A jak ocenia swoje występy sam piłkarz? - Jestem zadowolony ze swojej dyspozycji. Dawno nie miałem takiej rundy. Słowa pana prezesa bardzo mnie cieszą - przyznaje Kwiek. Nie było to jedyne wyróżnienie, jakie spotkało byłego gracza Odry. Został on nagrodzony za występy w październiku. Ligowi trenerzy i kapitanowie uznali, że wówczas lepiej od pomocnika Górnika prezentował się tylko snajper Jagiellonii Białystok, Tomasz Frankowski. - Jeśli chodzi o całą drużynę, uważam, że mogło być lepiej - komentuje siódme miejsce w tabeli.
O warunkach, w jakich przyszło grać Kwiekowi na jesień, marzą w jego byłym zespole. - To przykre, co dzieje się w tym klubie. Sportowo nawet jest nieźle, ale organizacyjnie... Szkoda, że są tam takie problemy finansowe. Ja sam mam założoną sprawę, bo nie oddali mi wszystkich pieniędzy - przypomina. - Coś z tym trzeba zrobić. Działacze muszą się dostosować do poziomu piłkarzy - uważa piłkarz.
W przerwie między sezonami Kwiekiem zainteresowane były dwa kluby. Wydawało się, że swoją karierę będzie kontynuował w Ruchu Chorzów, w którym był już nawet po testach medycznych. Do gry wkroczył nieoczekiwanie Górnik, który przekonał blisko 28-letniego zawodnika do reprezentowania trójkolorowych barw. - Łączyliśmy z nim najwięcej nadziei. Możemy uczciwe powiedzieć, że nie zawiódł - ocenia prezes Łukasz Mazur.
A jak ocenia swoje występy sam piłkarz? - Jestem zadowolony ze swojej dyspozycji. Dawno nie miałem takiej rundy. Słowa pana prezesa bardzo mnie cieszą - przyznaje Kwiek. Nie było to jedyne wyróżnienie, jakie spotkało byłego gracza Odry. Został on nagrodzony za występy w październiku. Ligowi trenerzy i kapitanowie uznali, że wówczas lepiej od pomocnika Górnika prezentował się tylko snajper Jagiellonii Białystok, Tomasz Frankowski. - Jeśli chodzi o całą drużynę, uważam, że mogło być lepiej - komentuje siódme miejsce w tabeli.
O warunkach, w jakich przyszło grać Kwiekowi na jesień, marzą w jego byłym zespole. - To przykre, co dzieje się w tym klubie. Sportowo nawet jest nieźle, ale organizacyjnie... Szkoda, że są tam takie problemy finansowe. Ja sam mam założoną sprawę, bo nie oddali mi wszystkich pieniędzy - przypomina. - Coś z tym trzeba zrobić. Działacze muszą się dostosować do poziomu piłkarzy - uważa piłkarz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów