Pomocnik Górnika wraca po kontuzji i chce powalczyć u miejsce w składzie
Piłkarz zapytany o to, czy po kontuzji został jakiś ślad w jego psychice, odpowiada przecząco. - Myślę, że to co we tkwi, to swego rodzaju strach przed tym, aby znowu nic mi się nie stało. Nie można jednak nazwać tego blokadą psychiczną. Powiem szczerze, że na początku nieco bałem się agresywniejszych wejść czy ostrzejszych kontaktów z przeciwnikami, ale widzę, że z czasem to "puszcza" i jest coraz lepiej - opowiada Nowak.
Piłkarz jako cel na najbliższe miesiące stawia sobie walkę o mocne miejsce w talii trenera Adama Nawałki. - Jesienią nasza drużyna spisywała się bardzo dobrze w lidze, co bardzo nas wszystkich cieszyło. Przez te dobre wyniki jednak też jest trudniej wskoczyć do składu (śmiech). Ale tak poważnie mówiąc, staram się myśleć o swojej najbliższej przyszłości realistycznie. Sporo ostatnio przeszedłem i wywalczenie miejsca w osiemnastce meczowej już będzie coś znaczyło. Dlatego teraz to dla mnie priorytet - tłumaczy pomocnik.