Pomocnik Górnika w święta nie szalał, tylko dbał o kondycję

02.01.2013
Święta Bożego Narodzenia i Sylwester Mariusz Przybylski spędził w gronie rodzinnym w Częstochowie. Myślał jednak o tym, że niebawem wznowi treningi z zespołem Górnika Zabrze.
Piłkarze muszą dbać o wagę i dobrą sylwetkę, jak również odpowiednią kondycję. O leniuchowaniu i obżeraniu się świątecznymi potrawami mogą zapomnieć. Każdy z nich dostał na ten szczególny czas rozpiskę przygotowaną przez sztab trenerski Adama Nawałki i musi się do niej stosować. Jak to wygląda w przypadku Mariusza Przybylskiego?

- Praktycznie co drugi dzień biegam, ćwiczę w siłowni, dbam o kondycję.  Przede wszystkim robię "tlenówki” - informuje gracz zabrzan, który jak informuje oficjalna strona Górnika, wkrótce ma podpisać nową umowę z klubem.

- Nie było hucznych imprez i zabaw, te świąteczne dni spędziłem w Częstochowie. Oczywiście, w święta nie trenowałem, ale mogę powiedzieć, że co drugi dzień biegałem czy też ćwiczyłem. A wszystko po to, by na pierwszym treningu być w jak najlepszej dyspozycji fizycznej i nie mieć nadwagi. To drogo kosztuje! - śmieje się środkowy pomocnik.


źródło: gornikzabrze.pl

Przeczytaj również