Pomocnik Górnika: Nie mam pewności, że trener weźmie mnie do Turcji

03.02.2010
- Widać, że jestem w zespole dopiero od niedawna. Wyraźnie brakuje mi jeszcze zgrania z kolegami - przyznaje Dawid Gajewski, pomocnik zabrzańskiego Górnika.
Dla Górnika nie rozegrał jeszcze ani jednego ligowego meczu, a mimo to część kibiców z Roosevelta już teraz widzi w nim godnego konkurenta dla Roberta Szczota i Grzegorza Bonina. Warunek jest jeden: Dawid Gajewski musi utrzymać formę, jaką błyszczał na wypożyczeniu w Rozwoju Katowice. Na razie - jak sam przyznaje - trochę jeszcze brakuje...

- Widać, że nie jestem zgrany z resztą zespołu - przyznaje 22-latek, który we wczorajszym sparingu z Koroną Kielce popisał się piękną asystą przy bramce Roberta Trznadla. - Mam nadzieję, że dzięki temu trener Nawałka postawił przy moim nazwisku mały plus. Cały czas bowiem nie mogę być pewien, że polecę z drużyną na obóz do Turcji - podkreśla.

Inna sprawa, że szkoleniowiec Górnika jest dużym zwolennikiem talentu Gajewskiego. Przypomnijmy, że Nawałka chciał go ściągnąć jeszcze wówczas, gdy trenował GKS Katowice. Co więcej, zawodnik ma w zanadrzu pewien spory atut. Uniwersalność. - Trener powtarza nam, że musimy być mobilni. Czy gram na prawej, czy na lewej stronie, nie robi mi to różnicy - dodaje.
autor: KAM

Przeczytaj również